piątek, 29 listopada 2019

W międzyczasie...

... czyli pomiędzy większymi robótkami lubię dziergać coś małego, ponieważ małe formy dają szybki efekt końcowy.

W tym sezonie zaczęło się tak naprawdę od prośby koleżanki o wydziergane TAKIEJ czapki. Zaczęłam oglądać podany filmik, a potem to wiecie jak było... W bocznej liście YouTube pojawiły się kolejne propozycje filmików i nie dało się ich zignorować. Jako, że koleżanka miała na tę czapkę przygotowaną konkretną włóczkę, zupełnie inną niż w opisie, to potrzebowałam czasu, by zastanowić się jak ten temat ugryźć i po prostu wzięłam się za dzierganie innych czapek, pokazanych niedawno TU i TU.

W końcu jednak nadszedł moment zmierzenia się z problemem i w pierwszej kolejności wydziergałam czapkę prototypową z włóczki z zapasów. Chciałam zobaczyć co mi wyjdzie, bo autorka nie podała próbki, tylko rozmiar drutów, gotową liczbę oczek i użyła włóczki, której ja akurat nie miałam w zapasach. Wzięłam więc podwójnie Freezię, by parametry włóczki mniej więcej się zgadzały i przystąpiłam do działania. No i wyszedł mi czepiec na syberyjskie mrozy.


Włóczka FREESIA La Passion (dziergana podwójną nitką),
druty 6 mm oraz 7 mm

Mój mąż orzekł, że wyszła mi doniczka, a że nie chcę, by patrzył na mnie jak na kobietę z doniczką na głowie, to ten eksperyment skończy się pruciem. Jednak dzięki niemu mogłam zaplanować jak zrobić czapkę dla koleżanki, a raczej jak jej nie robić. Przy okazji skróciłam powtórzenia warkocza i ostatecznie wyszło coś bardzo fajnego.



Włóczka EVEREST FINE Yarn Art (dziergana poczwórną nitką) - ok. 150 g,
druty 7 mm i 8 mm

Na zdjęciach obie czapki wyglądają podobnie, ale ta jest bardziej mięsista i miękka. Nie na każdej głowie taki model będzie dobrze wyglądać, ale koleżance bardzo pasuje.

Do dyspozycji miałam aż 400 g włóczki i na prośbę wydziergałam też chustę do kompletu. Wykorzystałam w niej ten sam motyw warkocza i oczek brioszkowych, dodając na brzegach oczka ściegu francuskiego.


Chusta była dziergana poprzecznie, bo tak łatwiej jest kontrolować zużycie włóczki. Połączyłam włóczkę w 2 nitki, by dzianina była zwarta, ponieważ koleżance bardzo na tym zależało.




Włóczka EVEREST FINE Yarn Art (połączona w dwie nitki) - ok. 240 g,
druty 7 mm


I tak właśnie międzyczas przerodził się w całkiem bogaty ilościowo efekt, z czego jestem w sumie bardzo zadowolona.



wtorek, 19 listopada 2019

Komino-kaptur...

... chciałam wydziergać sobie od dawna, ale nie miałam pomysłu jak to zrobić, żeby uzyskać właściwy rozmiar i ładny, zaokrąglony kształt kaptura. 

Inspiracja przyszła wraz z poszukiwaniem filmików, dotyczących szydełkowych czapek. Któregoś dnia "zaatakował" mnie piękny komino-kaptur, wykonany przez Jolę (zobacz TUTAJ). Bezbronnie odłożyłam inne robótki na bok, pomaszerowałam do pudeł z zapasami i wyciągnęłam odpowiednią włóczkę do tego projektu. Tu powinnam wtrącić, że w ostatnim czasie priorytetem jest dla mnie wyrabianie zapasów, więc nie chciałam specjalnie kupować włóczki, którą Jola użyła do tego projektu. Intuicyjnie dobrałam kilka różnych przędz, łącząc ze sobą w odpowiednią grubość i po dobraniu drutów 7 mm rozpoczęłam dzierganie według opisu.

Początkowo ilość oczek zgadzała się z podanymi wymiarami, potem jednak wraz z przybywaniem nowych rzędów całość trochę się powiększyła, a po praniu wyciągnęła się jeszcze bardziej i ostatecznie komino-kaptur zrobił się na mnie za duży. Piszę to po to, żeby przestrzec Was przed dzierganiem bez próbki. Wprawdzie autorka nie podała wartości z próbki, ale podała gotowy wymiar komino-kaptura i w tej sytuacji należało sobie to na piechotkę przeliczyć i zastosować. Każdy dzierga inaczej i to, że się weźmie te same druty, czy nawet tę samą włóczkę, to nie oznacza, że uzyskamy ten sam efekt.

Nie mniej jednak projekt jest bardzo fajny, godny polecenia i być może wykonam jeszcze jedną wersję, a tą oddam komuś wyższemu.


Do komina doszyłam duże drewniane guziki. Można je też porozpinać.


Całość można też nosić z opuszczonym kapturem i wtedy mamy cieplutki komin.



No i ten zaokrąglony kształt kaptura...


Naprawdę żałuję, że mnie tak zamroczyło i nie zrobiłam zawczasu stosownych pomiarów. Dzierganie "na oko" u mnie się nie sprawdza, zawsze mi wychodzi potem inaczej. Ech...

Wymiary mojej wersji to: wys. kaptura 38 cm, głębokość kaptura 35 cm, wys. komina 30 cm, a obwód komina 72 cm. Całość waży wraz z guzikami ok. 470 g.

Włóczka SUPERLANA MIDI Alize, LANAGOLD Alize i ALPACA Drops (przerabiane razem),
druty 7 mm i 8 mm (dolna część komina)



środa, 13 listopada 2019

Pozostając...

... w temacie czapek zimowych, nie mogłam nie skorzystać z kolejnych, dostępnych w sieci filmików poświęconych dzierganiu czapek szydełkiem.

Prosty wzór i ogromny zapas włóczek sprawiły, że w ciągu kolejnych 3 dni zrobiłam 4 czapki. Wykorzystałam tutaj różne mieszanki wełny z akrylem, a w przypadku czapki beżowej użyłam mieszanki alpaki z wełną i akrylem.



Każda z czapek powstała na podstawie TEGO wzoru.


Włóczka MERINO PLUS Mondial (52% wełny, 48% akrylu; 100g/125m) - 145g,
szydełko 5 mm


Włóczka SENALES Ispe (50% wełny, 50% akrylu; 100g/125m) - 130 g,
szydełko 5 mm


Włóczka FREESIA La Passion (50% akrylu, 25% alpaki, 25% wełny; 100g/125m) - 115 g,
szydełko 5 mm



Włóczka nieznanego producenta (80% akrylu, 20% wełny; 100g/145m) - 105 g,
szydełko 5 mm

Wszystkie te czapki pomimo różnego składu i gramatury mają podobny rozmiar, tj. ok. 23 cm szerokości i 29 cm długości. Oczywiście rozciągają się wszerz, więc pasują również na dorosłą głowę.


Ja jestem zauroczona tym ściegiem i chciałabym znaleźć czas na wydzierganie takich czapek w jeszcze innych kolorach, bo zapas włóczek wciąż jeszcze mam spory. Tymczasem jednak zajmę się dwoma rozpoczętymi swetrami i jeszcze dwoma innymi dziergawkami typu: "w międzyczasie", no i zbliża się końcówka testu TEJ chusty. Dzieje się coś cały czas. I dobrze, bo lubię mieć zajęte ręce.