... i szczyptą tęsknoty za cudowną Pragą (którą zwiedzaliśmy z mężem na początku lipca) pokażę Wam dwie chustki. Beżową zrobiłam dla siebie, a białą dla koleżanki.
Plan był taki: najpierw jak najszybciej wyszydełkować beżową, zabrać ją ze sobą w podróż i przetestować, a potem wykonać białą. Tak też zrobiłam. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam w Pradze, że jedyne zachustowane kobiety, to były te pochodzące z regionów arabskich. Pozostałe panie chodziły głównie z gołymi głowami...
Białą chustkę wyszydełkowałam po powrocie do domu z grubszej bawełny, kupionej kiedyś w TEDI.
Co ciekawe, obie chustki wykonałam szydełkiem 3,5 mm, ale są zupełnie różne pod względem grubości. Wymiary są takie same: 90 x 35 cm.I tak jak napisałam powyżej, że jeszcze nie czuję się zbyt pewnie w takich dziergawkach, to mogę Was zapewnić, że jeszcze nic straconego. Na sierpień zaplanowałam kolejną podróż, tym razem nad morze, a tam wszelkie chustki na pewno się przydadzą.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz