... jest chustą, która chyba już zawsze będzie mi się kojarzyć z wakacjami i przekroczeniem własnych granic w sposób nieoczekiwany i ogromny.
Jadąc na lipcowy urlop do Pragi nie spodziewałam się, że kupię tam akurat taki różowy precelek mieszanki wełny, bambusa i jedwabiu.
A już w ogóle nie spodziewałam się tego, że gdy wydziergam drugą podobną, a potem pokażę obie na Instagramie i na Facebooku, to rozleje się tak wielka lawina komentarzy z prośbą o filmiki instruktażowe.
W najśmielszych marzeniach nie sądziłam, że kiedykolwiek aż tak wyjdę z własnej strefy komfortu, by założyć kanał na YouTube i że to mi się tak bardzo spodoba...
Nie wiem czy po powrocie do szkoły uda mi się zorganizować czas, by zrealizować pomysły, które mam w głowie, ale wiem, że lubię uczyć i kręcenie tutoriali stało się dla mnie teraz interesującym wyzwaniem. Mam sporo wzorów, którymi chciałabym się z Wami podzielić, dlatego zapraszam Was na mój kanał:
https://www.youtube.com/@dziergawki
Będzie mi bardzo miło, jeśli go zasubskrybujecie. I już teraz dziękuję za każde polubienie i każdy komentarz.
A wracając do chusty...
Virea ma kształt trójkąta, składa się ze ściegu gładkiego oraz ściegu ażurowego. Jest wykończona ściegiem francuskim i szydełkową bordiurą. Dzierga się ją od górnego środka ku dołowi.
W tutorialu pokazuję dokładnie krok po kroku jak ją wykonać w wersji bazowej i improwizowanej, ale dla tych, którym nie chce się oglądać filmików i wolą korzystać z opisów wykonania, przygotowałam opis, który jest już dostępny na Ravelry - TUTAJ klik. Polska wersja językowa zawiera angielskie symbole dziewiarskie. Od dziś do 17 września opis będzie tańszy o 20% (rabat automatycznie naliczy się w koszyku).
A więc... miłego oglądania i miłego dziergania!


















.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)

.jpeg)


