Szukaj na tym blogu

wtorek, 16 października 2018

Żona męża z wyobraźnią...

... stała się w niedzielę dziewiarką ekspresową.

Pasiasta czapka (TA), którą wydziergałam dla 3-miesięcznego Wojtka okazała się za krótka i na tyle dopasowana, że zimą mogłaby już być za mała. Był już wieczór, na kilka godzin przed wyjazdem i trzeba było podjąć szybką i jedyną słuszną decyzję o jak najszybszych poprawkach. Sprułam więc pół czapki do momentu, w którym przypadłoby kolejne dodawanie oczek (całe szczęście dziergałam od czubka i takie poprawki były możliwe do zrealizowania), dodałam te oczka i dorobiłam resztę czapki na pożądaną długość.

Przy okazji wspomnę, że włóczka, z której zrobiłam komplecik jest bardzo miła w dotyku. Mogę ją śmiało polecić na wyroby dziecięce i nie tylko.


Wojtek też jest zadowolony :)

Włóczka BABY MERINO Drops (kol. 24, 04, 36 i 16) przerabiana podwójnie,
druty 3,5 mm 

sobota, 13 października 2018

Mąż z wyobraźnią...

... czasem bardzo się przydaje dziewiarce, która walczy z brakiem czasu i weny twórczej.

W lipcu mój mąż Marcin po raz kolejny został wujkiem i nadchodząca niedziela (14.10) została wyznaczona na dzień Chrzcin dziecka. Stało się to dla nas okazją do odwiedzenia Jego najbliższej rodziny, a widujemy się dość rzadko, bo zwykle raz w roku ze względu na dzielącą nas odległość.

Przez dłuższy czas zastanawiałam się nad prezentem dla 3-miesięcznego już Wojtusia, ale sprawa nie była łatwa, bo nie mogłam się zdecydować na nic konkretnego. W pierwszym odruchu jak zwykle chciałam coś wydziergać, bo takie rzeczy zawsze są oryginalne i spersonalizowane, a z drugiej strony bałam się tego, że nie wceluję z rozmiarem lub kolorem. Termin wyjazdu nieubłagalnie się zbliżał, aż zostały dwa dni i w końcu bezradnie stanęłam przed mężem z pudłem kolorowych i miękkich wełenek pytając: "Masz jakiś pomysł na czapkę dla siostrzeńca?"

Marcin podjął wyzwanie i po chwili wszystko zostało ustalone, t.zn. on opracował kolejność kolorów i grubość pasków, a ja stronę techniczną wykonania czapki.



Czapka powstała dość szybko, więc dorobiłam do niej też rękawiczki - woreczki. Połączyłam je łańcuszkiem, żeby dzieciak żadnej nie zgubił.



Myślałam też o jakimś golfie lub szaliku, ale zrezygnowałam z tego ze względu na ilość kolorów, specyfikę ściegów i brak czasu na obmyślenie strony technicznej takiej formy. Zresztą w tym wieku niektóre dzieci nawet nie potrzebują takich owijadeł, a w razie czego będzie można coś przecież dorobić. Na dzień dzisiejszy komplet przedstawia się następująco:



Włóczka BABY MERINO Drops (kol. 24, 04, 36 i 16) przerabiana podwójnie,
druty 3,5 mm


Całość zapakowaliśmy w ozdobne pudełko (kupione w Empiku). Mam nadzieję, że taki prezent z serca, wykonany przy użyciu własnych umiejętności i z wykorzystaniem własnej inwencji twórczej spodoba się rodzicom Wojtka, a on sam będzie w tym komplecie uroczo wyglądać.






niedziela, 7 października 2018

Jak co roku...

... w październiku, tak i tym razem po raz kolejny obiecałam sobie, że wydziergam dla siebie lub dla innych kilka par mitenek. Jesień jest idealną porą roku na te bezpalczaste ocieplacze na dłonie i nadgarstki, a w środowisku muzyków gadżety te sprawdzają się również zimą i wiosną.

Tego typu dziergawki są bardzo wdzięcznym tematem robótkowym. Po pierwsze zużywają mało włóczki, co sprzyja zagospodarowaniu resztkowych motków. Po drugie powstają bardzo szybko. Po trzecie dzięki temu, że są małe i powstają szybko, można na ich bazie łatwo tworzyć różne warianty i wzory.

W ostatnich dniach zrobiłam dwie pary mitenek i liczę na to, że to dopiero początek. Najpierw wrzuciłam na druty kłębek Riosa od Malabrigo. Wzorowałam się na modelu sprzed dwóch lat (zobacz TUTAJ). 


Resztkowy kłębek łączył w sobie włóczkę z dwóch motków, które jak to bywa w przypadku włóczek ręcznie farbowanych, różnią się delikatnie odcieniem. No cóż. Przynajmniej z łatwością będzie można ustalić sobie, który rękawek jest prawy, a który lewy. Na całość zużyłam ok. 70 g.



To był wariant długich mitenek, idealnych do poncho. Przez ostatnie dwa lata miałam dwie pary takich długich mitenek (zobacz jeszcze TE) i obie okazały się przydatne szczególnie w przypadku, gdy zakładałam kurtkę na swetroponcho (te dziewiarki, które są w posiadaniu swetroponcho wiedzą, że aby je zmieścić pod dopasowaną kurtkę lub płaszcz należy podciągnąć poły rękawowe do góry, a to odsłania przedramiona albo i więcej).

Włóczka RIOS Malabrigo (kolor: Playa), druty 4,5 mm


Drugie mitenki są krótkie i przez to bardziej uniwersalne. Wykonałam je z niecałego jednego 50-gramowego motka mieszanki wełny owczej (85%) z wełną wielbłądzią (15%). Jednolity kolor i prostota ściegów dały efekt uniwersalnej dzianiny. 




Żałuję tylko, że nie dorobiłam tutaj kawałka kciuka. Czuję, że efekt byłby lepszy. Teraz już jednak tego nie zmienię, ale być może przetestuję przy następnej wersji.

Włóczka CAMEL-HAIR Grignasco, druty 4,5 mm