Szukaj na tym blogu

Ładuję...

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Przyszła pora na mnie...

... żebym i ja wydziergała entrelacową chustę z Delighta. Okazja nadarzyła się parę dni temu, gdy zastanawiałam się nad prezentem dla koleżanki. W tym przypadku chusta zdawała się być bardzo dobrym pomysłem. Wystarczyło sięgnąć po odpowiednie kolory i wrzucić oczka na druty.


Zapas odpowiedniej kolorystyki miałam spory, więc nie czułam żadnego ograniczenia. Dzięki temu mogłam stworzyć chustę o wymiarach 230 x 90 cm. Dziergałam od dołu, ponieważ chciałam mieć kontrolę nad zużyciem włóczki.


Możliwości zamotania jak zwykle jest kilka.




Bardzo mi się podobają te przejścia kolorystyczne. Wszystko wynika z cieniowania motka, nic nie trzeba kombinować. Drops po prostu zna się na kolorach.

Włóczka DELIGHT Drops (kol. 14 - ok. 210 g),
druty 4 mm



czwartek, 19 stycznia 2017

Co to? Wiewiórka?...

... spytał mój mąż, ujrzawszy czapkę na manekinie. Westchnęłam i odpowiedziałam: Nie, to tygrys, który wygląda jak kangur... :)


3,5 roku temu, podczas jednej z podróży wakacyjnych kupiłam sobie niemiecko - języczną książkę o dzierganiu czapek - zwierząt (więcej pisałam o tym TUTAJ). Czułam wtedy coś na kształt połączenia ambicji z nadzieją, że pomimo nieznajomości języka będę w stanie wszystkie te czapki wydziergać, a wybór był spory: żaba, mysz, kot, żyrafa, tygrys, panda, pingwin, koala, szympans, renifer, pies, zebra, biały niedźwiedź i wilk.


Prób tłumaczenia było wiele. Niestety do tej pory udało mi się zrobić tylko kilka wersji dość prostej Żaby, dwie Zebry i pół Psa. Teraz na prośbę mojej przyjaciółki o zrobienie Tygrysa dla jej 1,5 rocznego synka podjęłam się kolejnej nierównej walki z niemieckim opisem. Po wielu, wielu godzinach zrobiłam wersję, która wygląda jak wersja z książki, ale prawdę mówiąc wszystko zrobiłam po swojemu, zerkając tylko na zdjęcia.


Czapka powstała dla małego chłopca, ale pasuje też na moją 4,5 - letnią bratanicę, która akurat spędza u mnie ferie zimowe i która chętnie zapozowała do zdjęć.


Do kompletu dorobiłam golfik.


Od strony technicznej - najpierw powstało tło, a na nim haftowałam elementy ozdobne takie jak czarne paski i pysk. Oczy to szydełkowe kółeczka. Uszy dziergałam z oczek dobranych z czapki, od razu dwa kolory.

Włóczki różne ze starych zapasów,
druty 4,5 mm

poniedziałek, 16 stycznia 2017

W zdrowiu...

... i w chorobie powstawał nowy, entrelacowy komin.


W zeszłym tygodniu dopadła mnie grypa, nic przyjemnego. Byłam tak słaba, że oczywiście nie było mowy o dzierganiu, nawet nie miałam na nie ochoty. Od czasu do czasu tylko przerobiłam jakiś rządek...


Wykorzystałam zapasy włóczki, która chyba już została wycofana z produkcji - Baya Cheval Blanc w fabrycznym połączeniu czerni z chabrem. Już kiedyś robiłam z tej włóczki komplet (TEN). Nieregularności kolorystyczne w głównej mierze wynikają z połączenia resztek motków.

W tym przypadku też testowałam zwężanie entrelaca. Jeszcze nie wiem jaką formę zostawię, bo zarówno komin jak i spódnica wyglądają ciekawie.


 Włóczka BAYA Cheval Blanc (kol. 08 - ok. 200 g),
druty 4 mm