Szukaj na tym blogu

piątek, 27 marca 2020

Zygzaki i cekiny...

... taką chustę wydziergałam sobie tydzień temu, jako odświeżenie projektu sprzed prawie 6 lat (klik). Włóczka, którą wykorzystałam tutaj, czekała na swoje "5 minut" już długo. Zbyt droga i szlachetna, by użyć jej do czegokolwiek i zbyt mało jej było, żeby ryzykować dzierganie z niej jakiejś bluzki. Przynajmniej tak o niej myślałam do tej pory, bo jak się okazało, te posiadane 100 g wystarczyło na sporą chustę.



Chusta jest elegancka i powstała z myślą o pełnieniu roli dodatku do koncertowego stroju. Nie znoszę grać w żakietach, bo krępują ruchy, a czasem trzeba czymś przykryć ramiona. Dlatego myślę, że taka błyszcząca narzutka sprawdzi się na scenie idealnie. Poza tym będzie można wykorzystywać ją też do innych okazji.





Żałuję tylko, że zdjęcia nie oddają w pełni urody tej włóczki. W zależności od światła błysk jest mniejszy lub większy. No po prostu cudo.



Chustę tę dziergałam od górnego środka ku dołowi. Nie przepadam za takim dzierganiem, ponieważ im bliżej końca, tym więcej oczek jest do przerobienia w jednym rzędzie. Nie mogłam jednak dłużej przechodzić obojętnie obok pierwowzoru, który był trochę za mały i miał kilka niedociągnięć. Ta wersja jest bardziej dopracowana.

Włóczka MERINO PAILLETTES Lang Yarns (100 g), druty 3,75 mm


Chciałabym opublikować opis wykonania tej chusty. Wcześniej jednak potrzebuję kilku testerek do sprawdzenia tego opisu. Jeśli lubisz dziergać z włóczek grubości Lace lub Fingering, nie boisz się koronek, masz w sobie cierpliwość i wnikliwe oko, to zapraszam, zgłoś się. 
Możesz użyć dowolnej włóczki w podanej wyżej grubości (ale unikaj akrylu).

Początek testu - 3 kwietnia 2020 r., koniec testu - 6 maja 2020 r.

wtorek, 17 marca 2020

Stęskniłam się...

... za wiosną. U schyłku bezśnieżnego, choć jednak zimowego sezonu, po wydzierganiu typowo grzewczych dziergawek, zapragnęłam zrobić lekką, ażurową, odzwierciedlającą powiew wiosny chustę.


Zaczęło się tak jak najbardziej lubię, czyli najpierw uderzył mnie pomysł z wykorzystaniem ściegu z TEGO sweterka. Potem był etap opracowywania kształtu poprzez wykonanie 4 różnych mikrochustek (faworyt leży na wierzchu, a to ciemne malutkie to dopracowane szpice).



Następnie spisałam wzór, rozrysowałam schematy i wrzuciłam włóczkę na druty w celu wykonania prototypu.

Wykorzystałam włóczkę, którą miałam w domu. Była to LACE DREAM z Dream Team. Jeśli dobrze kojarzę, to jest to Filigran Zitrona, pofarbowany przez Martę Wolską z Pracowni Rękodzieła - Zagroda dla e-dziewiarki. Kupiłam jednego precla kilka lat temu i do tej pory nie miałam go do czego użyć.


Chusta była dziergana poprzecznie. Lubię ten sposób z dwóch powodów. Po pierwsze mogę mieć stałą kontrolę nad zużyciem włóczki, co jest szczególnie przydatne w sytuacji, gdy nie można jej dokupić. Po drugie, w momencie, gdy osiągamy najszerszy odcinek chusty i możemy już odczuwać zmęczenie, to robótka zaczyna się zwężać, co daje wrażenie przyspieszenia ku końcowi.

Zależało mi na uzyskaniu ząbkowatych brzegów, by nadać chuście trochę więcej charakteru.



Użycie większego rozmiaru drutów dało efekt koronki.


Chusta wyszła wielka. Rozciągnęła się po blokowaniu do rozmiaru 300 cm długości i 65 cm szerokości. Oczywiście mogłaby być mniejsza. Poprzeczne dzierganie i powtarzalność sekwencji dają możliwość decydowania o wielkości dzianiny praktycznie w każdym momencie. Ja jednak świadomie zrobiłam ją tak dużą, ponieważ chciałam wykorzystać cały motek włóczki.

Włóczka LACE DREAM Dream Team / FILIGRAN Zitron,
druty 4,5 mm


Czy ktoś ma ochotę na przetestowanie opisu?

Wzór zawiera schematy i opis słowny rząd po rządzie. Oznaczenia są angielskie, ale objaśnienia i instrukcje są po polsku.

Techniki zawarte we wzorze: oczka prawe, oczka lewe, narzuty, przerabianie 2 - 3 oczek razem itp.

Włóczka: chustę można wykonać z dowolnej włóczki o naturalnym składzie. Najlepiej jest użyć wełny grubości lace lub sport, ale to nie jest obowiązkowe. Możesz też samodzielnie zdecydować o rozmiarze chusty.

Przebieg testu: szczegóły ustalimy drogą mailową.

Na ten moment chcę zaznaczyć, że zależy mi, żeby na koniec testu każda testerka wstawiła swoją wersję chusty na swój profil na Ravelry. Wiem, że niektóre osoby nie mają tam profilu. Często przeszkodą jest bariera językowa. Zachęcam jednak, by się tego nie bać, ponieważ można ustawić sobie tłumaczenie tej strony, a w razie problemów ja również mogę podpowiedzieć co i jak.

Czas trwania testu: Możemy zacząć choćby od zaraz. Z każdą testerką będę korespondować indywidualnie. Koniec testu przewiduję na 21 kwietnia br., chociaż w obliczu zagrożenia koronawirusem i przymusowym spędzaniem czasu w domu, może udałoby się nam skończyć test szybciej.

Jeśli masz ochotę dołączyć do testu to zapraszam, odezwij się na adres: renaltowka@gmail.com


wtorek, 3 marca 2020

Koniec...

... z zimowymi udziergami! Wraz z nadejściem marca poczułam nieodpartą tęsknotę za wiosną i choć kilkustopniowa temperatura jeszcze nie pozwala na zrzucenie z siebie kurtek i szalików, to jednak myślę, że przynajmniej w zakresie drutów trzeba się przestawić na inny tryb. Dlatego dzisiaj pokażę Wam ostatnie w tym sezonie zimowe akcesoria.

Na początek mała czapka w rozmiarze niemowlęcym z dużym pomponem. Wykonałam ją z włóczki, która jest delikatna, miękka i w 100% merynosowa. 


Dziergałam z opisu na Floating Colors Hat, w rozmiarze Child (dziecko 4-10 lat), a że użyłam cieńszej włóczki, to rozmiar wyszedł mi tak w sam raz na niemowlaka.

Zobaczcie jak fajnie układają się kolory. Gdyby to był zwykły dżersej, to wyszłyby paseczki, a zastosowanie tego ściegu sprawia, że wychodzą zygzaki.


Ścieg jest gruby i dwustronny. Gdyby nie to, że doszyłam pompon, to czapkę można by było zakładać na dowolną stronę. 



Włóczka ZEITLOS Zitron (61 g razem z pomponem), druty 3 mm

Jako druga, a zarazem ostatnia czapka, to kolejna wersja czapki warkoczowej, której opis wykonania (za darmo) udostępniłam na Ravelry już ponad 5 lat temu. Opis do tej pory był tylko w języku polskim, napisany tak "mniej więcej". Teraz postanowiłam go przerobić na wersję dokładniejszą i w języku angielskim.

Czapka powstała nie z podwójnie wziętej Merino Extra Fine Drops, która dzięki swej sprężystości ma skłonność do wydłużania się, lecz z Nepalu, przez co wyszła krótsza niż oryginał. 




Włóczka NEPAL Drops (65 g - kol. 1709)

Na koniec pokażę mitenki, jako przykład zużywania zapasów włóczkowych. Wykorzystałam tutaj jeden motek dropsowej Alaski i kilka gramów mieszanki Baya z Cheval Blanc do wykończenia części palcowej.


Włóczka ALASKA Drops oraz BAYA Cheval Blanc,
druty 4,5 mm (chyba, nie zapisałam)