Szukaj na tym blogu

sobota, 17 lutego 2018

Koleżanka...

... pianistka, posiadaczka szmaragdowego, warkoczowego kompletu (KLIK) poprosiła mnie o wydzierganie nowej, nieco zmienionej wersji owego kompletu w innej kolorystyce. Tym razem miały to być stonowane turkusy i akurat dobrze się złożyło, że miałam w zapasach właściwą włóczkę w odpowiedniej ilości.



Komplet składa się z czapki i komina na zawijanie. Czapka jest zrobiona dokładnie tak samo jak jej poprzedniczka.





W kominie wykorzystałam wzór dwustronnego warkocza. Bardzo lubię ten wzór, ponieważ wygląda na obydwu stronach identycznie, dzięki czemu nie trzeba się zastanawiać, która strona jest prawa. W ciągu ostatnich lat zrobiłam kilka kolorystycznych wersji tego ściegu (zobacz np. TUTAJ i TUTAJ). Dodatkowo nie trzeba też szukać szwu, bo komin był przerabiany na okrągło.



Włóczka BAYA Cheval Blanc (kol. 272 - ok. 210 g),
druty 5 mm (komin), 5,5 mm (czapka) i 4,5 mm (ściągacz w czapce)



czwartek, 15 lutego 2018

Gdy się pokona morze...

... oczek prawych na drutach 3,5 mm, to ma się ochotę wydziergać coś kompletnie innego, skrajnie różnego. Tak w ramach odreagowania. Przynajmniej ja tak mam.

Kiedy zamknęłam oczka ostatnio pokazywanej chusty (pisałam o niej TUTAJ), to praktycznie od razu nabrałam oczka na komin z grubej włóczki. Chciałam przetestować ścieg, który podpatrzyłam na blogu Renewelt... 5 lat temu (KLIK). Aż trudno uwierzyć, że już tyle czasu minęło od tamtej pory, bo mam wrażenie, że to było chwilę temu i przez ten czas miałam z tyłu głowy przekonanie, że taki komin to rzecz, którą koniecznie muszę wydziergać w najbliższym czasie.


Nabrałam na grube druty najgrubszą, nadającą się do tego projektu, dostępną w moich zapasach włóczkę i po dwóch godzinach miałam gotowy komin.

Teraz myślę, że dla mnie te kolory są za smutne. No trudno. I tak warto było go wydziergać.

Zużyłam po jednym motku, w sumie 200 g tweedowej mieszanki wełny z akrylem i wiskozą. Komin ma wymiary: 35 cm szerokości i 38 cm długości.

włóczka TWEED COUNTRY Yarn Art (kol. 334 i 335),
druty 10 mm


poniedziałek, 12 lutego 2018

Old Loves, New Flames...

... projektu Justyny Lorkowskiej, wydziergałam na prośbę koleżanki. Identyczną wersję, ale z innych włóczek zrobiłam dla siebie dwa lata temu (zobacz TUTAJ) i tym razem miałam podobne wrażenia z przebiegu dziergania.

Chusty Justyny mają ciekawą konstrukcję i są pomysłowe. Podobają mi się praktycznie wszystkie. Niestety większość z nich zbudowana jest z miliona prawych oczek, których z każdym rzędem przybywa i to sprawia, że dzierganie ich jest po prostu nudne. Nie zmienia to jednak faktu, że efekt końcowy jest tak ładny, iż bez wahania chce się sięgnąć po kolejną odsłonę.




Włóczki na ten projekt dostałam od koleżanki - właścicielki chusty. Biała to 100% akryl, a czarna nie miała banderolki, więc na dobrą sprawę to nie wiem co ma w składzie. Nie ma to jednak znaczenia, ponieważ konstrukcja chusty i użyty ścieg nie wymagają blokowania. Gotową dzianinę namoczyłam i rozłożyłam na ręczniku bez upinania szpilkami.






Zwykle na wykonanie chusty z włóczki średniej grubości potrzebuję ok. 10 - 11 godzin, ale w przypadku tej chusty, z ostatniego razu pamiętam, że wydzierganie całości zajęło mi dużo więcej czasu i tym razem postanowiłam sprawdzić ile dokładnie. Oczywiście dziergałam z przerwami, ponad tydzień, ale ze stoperem wyszło... aż 23 godziny. Dużo. Ale było warto, bo koleżanka jest bardzo z tej chusty zadowolona.


Włóczka KOTEK Arelan (kol. biały) i czarna nieznana,
druty 3,5 mm