Szukaj na tym blogu

niedziela, 26 marca 2017

Projekt: pled - część 6

Praca cząstkowa dobiegła końca. Dziś wrzucam tu ostatnie 5 elementów.


Kwadrat nr 20

Kwadrat nr 21

Kwadrat nr 22

Kwadrat nr 23

Kwadrat nr 24

Powiem szczerze, że ostatnie kwadraty przysporzyły mi najwięcej problemów. Albo nie trafiłam z kolorem albo włóczka była za gruba i element wyszedł niewymiarowy. W jednym przypadku to nawet zabrakło włóczki, choć myślałam, że spokojnie wystarczy i jeszcze zostanie. Tak to jest jak się dzierga w resztek. Ale koniec końców dotarłam jakoś do finału. Teraz pozostało mi już tylko zszywanie.



Zainteresowanych opisami wykonania odsyłam pod TEN link.




wtorek, 21 marca 2017

Projekt: pled - część 5

Powoli zbliżam się do końca. Z moich obliczeń wynika, że w przyszłym tygodniu powinien być finał. Dzierganie pledu tak mnie wciągnęło, że inne robótki zeszły na plan dalszy, ale to nic. Na pewno do nich wrócę.

W poprzedniej części pokazałam kwadraty z resztek turkusów oraz zapowiadałam szarości. I rzeczywiście przez ostatni tydzień udało mi się wydziergać 3 kwadraty w jasnym odcieniu tego koloru oraz 2 w ciemniejszym. Dodatkowo, co było zaskoczeniem dla mnie samej, w pudłach z zapasami znalazłam też 2 motki w kolorze petrolowym, który fajnie się komponuje z resztą kolorów. Z tych 2 motków zrobiłam dwa kwadraty, z których jeden zastąpi wydziergany w drugiej części, nietrafiony kolorystycznie kwadrat nr 4. Reasumując: mam do pokazania 7 nowych kwadratów, a do sześciu z nich instrukcję wykonania znajdziecie pod TYM linkiem.


Kwadrat nr 14

Kwadrat nr 15

Kwadrat nr 16
Włóczka LANAGOLD FINE Alize (kol. 21)
przerabiana podwójną nitką


Kwadrat nr 17

Kwadrat nr 4 (poprawiony)
Włóczka LANAGOLD FINE Alize (kol. 586)
przerabiana podwójną nitką


Kwadrat nr 18


Kwadrat nr 19
Włóczka z Kauflandu (przerabiana podwójną nitką)


poniedziałek, 13 marca 2017

Projekt: pled - cz. 4

Z moich obliczeń wynika, że na pled ostatecznie będę potrzebować tylko 24 kwadraty. W chwili obecnej jestem na półmetku, co mnie bardzo cieszy i mam wrażenie, że teraz dzierganie pójdzie szybciej. Nowe cztery kwadraty powstały z resztek kolorów turkusowych.




Niektóre ściegi mają tendencję do wywijania się, ale po zszyciu rozprostują się i będą się prezentować dużo lepiej.

Kwadrat nr 10


Kwadrat nr 11


Kwadrat nr 12

Kwadrat nr 13

Dzisiaj pierwszy raz rozłożyłam wydziergane kwadraty na łóżku, by zobaczyć jak mniej więcej całość się układa i muszę przyznać, że efekt bardzo mi się podoba. Nie pokażę Wam jeszcze zdjęć, ale uwierzcie mi na słowo.

Mam też pierwsze wnioski. Początkowo wydawało mi się, że szmaragdowa Polo Natura będzie się dobrze komponować z turkusem innych motków, ale po zestawieniu ze sobą gotowych kwadratów okazało się, że jednak nie, więc najprawdopodobniej kwadrat nr 4 zostanie wydziergany jeszcze raz z innego koloru.

W kolejnej części pokażę więcej szarości, a tymczasem wszystkich zainteresowanych opisami odsyłam pod TEN link.

piątek, 10 marca 2017

Projekt: pled - cz. 3

Wkręciłam się. Trudno powiedzieć czy więcej czasu poświęcam na szukanie inspiracji i rozrysowywanie schematów czy na samo dzierganie, ale jakby nie było, robota posuwa się do przodu i w związku z tym mam do pokazania kolejnych 5 kwadratów.




Tym razem nie pragnęłam szybkiej zmiany kolorów, miałam bardziej ochotę na skończenie dwóch połączonych ze sobą motków włóczki z Kauflandu. Mam spory jej zapas i będzie on miał znaczny wpływ na ostateczną kolorystykę pledu. Chociaż prawdę mówiąc nie wiem jeszcze czego się ostatecznie spodziewać. Na wszelki wypadek szarości i inne pasujące kolory czekają w pogotowiu...

Opisy zaprezentowanych poniżej kwadratów możecie znaleźć TUTAJ.

Kwadrat nr 5

Kwadrat nr 6


 Kwadrat nr 7

Kwadrat nr 8


Kwadrat nr 9

Na koniec małe podsumowanie tego co już mam. 



poniedziałek, 6 marca 2017

Projekt: pled - cz. 2

Zaczęłam. Początkowo nie było łatwo wejść w rytm. Obliczyłam, że każdy kwadrat powinien mieć 50 oczek na szerokość i 86 rzędów na długość (na drutach 4 mm). Przez to czas dziergania w stosunku do wersji narzuty sprzed roku znacznie się wydłużył. Postanowiłam jednak się nie zniechęcać. Śliczne turkusy i szmaragdy co rusz łypią na mnie z pudła, a ja nie pozostaję obojętna. Chciałabym już natychmiast móc przykryć się nowym pledem, choć wiem, że prędko to nie nastąpi. Chociaż z drugiej strony... czas szybko leci...

Wymyśliłam sobie, że usystematyzuję posiadaną wiedzę i tym razem zrobię porządne notatki, bo ostatnio tego nie zrobiłam i teraz żałuję... Skrawki tamtych schematów na fruwających kartkach tylko mnie frustrują. Tym razem wszystko porządnie rozplanuję, głównie dla siebie, ale podzielę się tym też z Wami.

No to co? Nie będę przedłużać. Oto moje pierwsze cztery kwadraty, po jednym z każdego z głównych kolorów. Jeśli interesuje Was sposób ich wykonania to zapraszam TUTAJ.

Kwadrat nr 1
Włóczka BEYZA Himalaya

Kwadrat nr 2
Włóczka z Kauflandu (przerabiana podwójną nitką)

Kwadrat nr 3
Włóczka LANAGOLD FINE Alize (kol. 640)
przerabiana podwójną nitką)

Kwadrat nr 4
Włóczka POLO NATURA Opus (kol. 73)


niedziela, 5 marca 2017

Projekt: pled - cz. 1

O tym, że taka dzianina powstanie, wiedziałam już w momencie gdy zrobiłam swoją pierwszą dużą narzutę na łóżko. Przeprowadziłam Was wtedy przez kilkuodcinkowy proces powstawania poszczególnych kwadratów. Narzucone tempo pracy oraz różnorodność ściegów i kolorów mobilizowały mnie i sprawiały, że trudno się było oderwać od drutów.

Minęło 10 miesięcy i z perspektywy czasu mogę napisać, że tamta narzuta sprawuje się dobrze, nadal bardzo mi się podoba i rozkładam ją na łóżku codziennie. Od strony praktycznej sprawa przedstawia się trochę gorzej. Narzuta jest ciężka, więc niełatwo ją składać i rozkładać, choć mam już wypracowany sposób. Z powodu tego ciężaru i gabarytów także pranie w warunkach domowych praktycznie odpada. Trochę żałuję, że jasne elementy wykonałam z mechatej włóczki, podatnej na kulkowanie (wtedy priorytetem był odcień kolorystyczny). Mimo wszystko jednak te wady nie zmieniają faktu, że udzierg i tak wygląda bardzo dobrze, a ja bardzo go lubię, ale te obserwacje miały duży wpływ na decyzje związane z nowym projektem.

Kolory będą inne, w tonacji turkusów, przez co to nie będzie narzuta na łóżko do sypialni (która ma odcienie ecru, jasnego łososia i czerwieni) lecz raczej pled do okrywania się w czasie chłodnych wieczorów w innym pokoju lub kiedyś, gdy będzie cieplej - na tarasie.

Włóczka to w dużej mierze zakup poczyniony jakiś miesiąc temu w Kauflandzie (w cenie 10 zł za motek 200 gramowy - akryl 100%, miękki i idealny na projekty typu koc). Dodatkowo wykorzystam zapasy innych zalegających włóczek. Wśród nich są Lanagold Fine Alize, Beyza Himalaya, Polo Natura i inne np. z recyklingu. Poniżej zdjęcie tylko kilku motków, w rzeczywistości jest ich więcej, wystarczająco dużo, by powstał pled, a może jeszcze coś zostanie.



Idea projektu będzie podobna, choć od początku bardziej świadoma: kwadraty z różnymi ściegami, na końcu połączone ze sobą według sprawdzonej metody. Całość będzie cieńsza i tym samym lżejsza, by można było ją prać też w pralce.

Postanowiłam, że tym razem podzielę się z Wami nie tylko zdjęciami, ale również schematami. Być może ktoś nabierze ochoty na wykonanie podobnego pledu. Nie ograniczam projektu czasowo, bo jak znam siebie to i tak wydziergam go najszybciej jak się da. Pierwsze 4 kwadraty już mam gotowe, ale pokażę je w następnej części. Zapraszam do obserwowania i współdziergania.