Szukaj na tym blogu

środa, 1 lipca 2015

Ukośnik...

... jest kardiganem, który wydziergałam dla siebie samej z bawełnianej włóczki parę dni temu. W połowie maja (TUTAJ) wspominałam, że dzierganie w ostatnich miesiącach było dla mnie terapią w trudnym czasie przygotowań do uzyskania kolejnego stopnia awansu zawodowego i dziś z radością mogę ogłosić, że dokładnie tydzień temu zostałam nauczycielem dyplomowanym. Wraz z zakończeniem etapu przygotowań, zakończyłam również ostatnie oczka tego sweterka.




Kardigan skonstruowany jest na podstawie raglanu, ale w trochę inny, nietypowy sposób. Oczywiście nie da się tu uniknąć skojarzenia ze sweterkiem Cocachin Asji i rzeczywiście jej projekt był jednym z kilku, które znalazłam w sieci, i które zainspirowały mnie do wydziergania czegoś podobnego. 




Ja jednak lubię dziergać po swojemu, t.zn. idealnie na swoją figurę, więc postanowiłam podpatrzone na zdjęciach rozwiązania opracować na swój sposób. W dodatku moja wersja musiała być oczywiście na guziczki, więc wszystko przemyślałam i zaprojektowałam tak, by wyszło jak wyszło :)








Włóczka JEANS Yarn Art, 
druty 2,75 mm


11 komentarzy:

  1. Gratuluję dyplomowania.
    W sweterku Ci uroczo - wygląda, jak druga skóra.
    Sam sweterek - prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze - gratuluję awansu!!!!! Zdaję sobie sprawę, ile to było roboty :) Sweterek jest śliczny!!!! Jak zwykle - pięknie dopasowany i dzięki temu leży super! Widzę, że robisz z Jeansu na cieniutkich drutach. Ja na 3mm, ale swetry potem troszkę się wyciągają. Może spróbuję zrobić na cieńszych - powinno to trochę zdyscyplinować dzianinę.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu! Robię z Jeansu na 2,75 mm, bo ja generalnie luźno przerabiam oczka i gdyby nie to, że ten rozmiar jest najmniejszy w drutach do łączenia, to pewnie sięgnęłabym po jeszcze mniejsze :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Gratuluję awansu. Trzy lata wyrwane z życiorysu. Teraz będziesz mogła od września poszaleć z zakupami włóczek.
    Sweterek wyszedł super.
    Ja też lubię rozpinane wersje.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niby trzy lata... ale nie do końca, bo cały czas staram się być aktywnym nauczycielem, niezależnie od tego, czy mam akurat staż, czy przerwę... Dlatego przyznam, że tylko ostatnie miesiące były wyrwane z życiorysu, bo najtrudniejsze dla mnie było pisanie sprawozdań, potrzebnych do zaliczenia... I teraz rzeczywiście od września będę mogła poszaleć z zakupami włóczek i to mnie przeraża, bo i tak ma ich już dużo :-D Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Sukces zawodowy, sukces dzianinowy... Nie wiem jak Ty, ale jestem z Ciebie dumna ;)))
    Gratulacje :) A sweterek...
    Ładnie Ci w tym ładnym sweterku :D
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam i gratuluje. Bluzeczka wyszła wspaniale, jak widać lubisz dopasowane dziany blisko ciała. Efekt znakomity. Bardzo ładny delikatny wzorek w sweterku daje dużo uroku całego wyrobu.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń