Szukaj na tym blogu

piątek, 17 lipca 2015

Finał deszczu...

... w postaci komina typu golfisko, był przerywnikiem pomiędzy bawełnianymi i zwiewnymi dziergawkami. Pogoda w ostatnich dniach troszkę się popsuła, więc bez większych boleści mogłam się zabrać za grubszą wełnę :-) 

To już ostatnia z włóczek, przesłanych mi do recenzji przez sklep bafpol. Trochę to trwało zanim wymyśliłam co można by z takiego mięsistego grubaska zrobić, było też trochę prucia. Ostatecznie postało coś typu "2 w 1": komin - tuba i otulacz - mini poncho.






Komin przerabiany był na okrągło, więc nie ma szwu, a zastosowany ścieg to prosta kombinacja oczek prawych i lewych, dzięki czemu otrzymałam efekt dwustronności.






Prototypem tego otulacza jest Golfisko, które wydziergałam półtora roku temu (zobacz TU). Na tamtych zdjęciach widać też kształt otulacza "na płasko".

Zastosowana włóczka to Mallow La Passion, pakowana w 50 g motki. W składzie mamy mieszankę akrylu, poliestru i moheru. Włóczka ta była przędziona w bardzo ciekawy sposób, dający wrażenie napowietrzenia (bardziej opiszę i pokażę to na moim blogu z włóczkami). Ciekawostką są krótkie odcinki turkusu (choć są dostępne też inne wersje kolorystyczne) na szarym tle. Ogólnie włóczka jest miła w dotyku, choć przy bliskim kontakcie ze skórą moher troszkę kłuje, ale z tego co zauważyłam u siebie (dużego wrażliwca na gryzienie włóczek) im zimniej, tym mniejsze kłucie.

I na koniec zdjęcia w porannym słońcu, na których widać trochę bardziej puchatość włóczki.




Włóczka MALLOW La Passion,
druty 8 mm


3 komentarze:

  1. Ile motków poszło? Kupiłam jeden na próbę, chciałabym zrobić czapkę. W sklepie poinformowano mnie, że jeden motek spokojnie wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  2. Na otulacz poszło 200 g włóczki.

    OdpowiedzUsuń