Szukaj na tym blogu

sobota, 4 października 2014

Nymphalidea trzecia...

... pod względem kształtu zbliżona jest do pierwszej wersji.




Wtedy po przerobieniu 4 pierwszych klinów ażuru przestałam zaglądać w opis i dziergałam na pamięć. Szkolny błąd... :) To tak jak ćwiczenie na instrumencie utworu z pamięci bez dostatecznej znajomości tekstu nutowego. To najskuteczniejszy sposób na wykonanie czegoś, co nie było w zamyśle autora... 

I tak właśnie powstało Skrzydło Motyla, dziwnie bardziej szpiczaste na górnym brzegu niż to pokazywały autorskie zdjęcia na ravelry. Po prostu, bez zbędnych szczegółów, omijałam jedno zamykanie oczek, przez co pasy układały się pod innym kątem.

Ale... właśnie ten kształt urzekł moją koleżankę z pracy i choć widziała drugą, poprawną wersję, to zapragnęła dla siebie tę "pomyloną".





Długo nie mogłyśmy się zdecydować na odpowiednie połączenie włóczek. A to za ciemne, a to za bardzo kontrastowe, itp. Ostatecznie połączyłam dwa różne odcienie włóczki Delight Dropsa i wyszło dobrze!




Na koniec dorzucę jeszcze zdjęcia ogrodowe, które ze względu na moją walkę ze światłem i tłem nie wyszły mi tak jakbym chciała. Jednak żal mi ich w ogóle nie pokazywać, bo mają coś w sobie.








Włóczka DELIGHT Drops (kol. 07 i 08),
druty 4 mm





6 komentarzy:

  1. Jak widzę tę Twoją, to już nie żałuję, że wygrywa w ankiecie Intensywnie Kreatywnej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam nadzieję, że Nymphalidea wygra u IK, bo chciałabym ją zrobić - wzór jest fantastyczny :). A wykonanie z Twoją modyfikacją też bardzo mi się podoba! Ileż to genialnych wynalazków powstało przez pomyłkę...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam nadzieję, że wygra inna chusta, bo Nymphalidea jest dostępna po polsku, a pozostałe nie i do tej pory głównie to mnie zniechęcało do zabrania się za nie :)

      Usuń
    2. Wiem, że ten opis jest po polsku, ale ja robię na drutach znacznie mniej niż Ty i taka akcja razemrobienia jest dla mnie po prostu fajną motywacją :).Z zapowiedzi IK wygląda, że będzie więcej niż jedna tych chust razem robionych, więc może będzie i Nymphalidea dla mnie i coś dla Ciebie :))). Głosowałam zresztą jeszcze na dwie inne chusty, a kilka innych też mi się podoba :).

      Usuń
    3. Jeśli popatrzeć na całą akcję przez pryzmat motywacji, to rzeczywiście jest to fajna sprawa. W takim razie niech wygra Nymphalidea (którą planuję jeszcze zrobić przynajmniej w 2 - 3 wersjach), a co będzie później... zobaczymy :)

      Usuń
  3. Piękna chusta! Nie wiedziałam, że jej opis jest po polsku - to dobrze dla mnie :) Najpierw muszę podokańczać rozpoczęte projekty, potem zapewne ją zrobię :) Mam nawet upatrzone kolory!
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń