Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 29 września 2014

Nymphalidea druga...

... i pewnie nie ostatnia, bo projekt ten okazał się ciekawym pomysłem na wykorzystanie resztek włóczek. Dodatkowo użycie cieniowanej przędzy daje gwarancję niepowtarzalnego efektu kolorystycznego.

Tym razem zaryzykowałam i połączyłam ciemny petrol z odcieniami turkusu i fioletu. Nie spojrzałam jednak w głąb motka i podczas dziergania zaskoczył mnie wyraźnie dominujący fiolet, co mnie trochę rozczarowało, bo liczyłam na więcej turkusu, który by bardziej rozjaśnił całość.






Jednak głównym celem powstania tej chuścinki było poprawne odtworzenie wzoru :) Za pierwszym razem (zobacz TU) przegapiłam jedno schematyczne zamykanie oczek, przez co niechcący zamieniłam pierwotnie stworzony przez autorkę kształt na bardziej asymetryczny (co w sumie wyszło ciekawie, ale niestety nie mam zdjęć, które by to pokazały).

Ogólnie pomimo tego fioletu jestem zadowolona z efektu, co mnie tylko zachęca do kolejnych eksperymentów :)




Włóczka LANAGOLD FINE Alize oraz DELIGHT Drops,
druty 4 mm




3 komentarze:

  1. Coraz bardziej mi się podoba ten wzór, chętnie sama kiedyś się z nim zmierzę :). Kolory wspaniałe, może dość ciemne ale to kwestia upodobań, najważniejsze że pięknie się układają

    OdpowiedzUsuń
  2. Wykonałam kawałek i muszę podejść do tego jeszcze raz. Jako kontrast wzięłam sporo cieńsza nitkę z jedwabiem i za bardzo mi sie ściska u brzegu. Ale wzór rzeczywiście ciekawy.
    Twoje wykonanie podoba mi sie bardzo :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory doskonale się zgrywają. Piękna. Podziwiam wykonanie tak pięknych udziergów w tak krótkim czasie. Jesteś niezwykle pracowita. Zamiary na tę chustę mam tylko rąk brak.
    Oj przydałoby się jeszcze 5 par i doba 72 godz.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń