Szukaj na tym blogu

środa, 8 października 2014

Nymphalidea czwarta...

... kolorystycznie nawiązuje do pięknej polskiej jesieni. Takiej jesieni z początku października, kiedy rankiem są mgły, w ciągu dnia wychodzi słońce, a przyroda niezależnie od pogody w szybkim tempie zmienia kolory.




Tak właściwie to miała być trzecia odsłona tej lubianej ostatnio przeze mnie chusty. Pierwotnie powstawała ona na prezent dla mamy mojej koleżanki, ale gdzieś mniej więcej w połowie dziergania doszłyśmy obie do wniosku, że kolory układają się zbyt kontrastowo i mogą być za ciemne. Dlatego też zmieniłyśmy kompozycję włóczek, w wyniku czego powstała Nymphalidea trzecia. To był trafiony wybór, bo chusta bardzo się podobała i kolory okazały się dobrze dopasowane.

Ja jednak nie lubię zostawiać niedokończonych prac, w których w dodatku drzemie jakiś potencjał, więc postanowiłam dodziergać do końca odłożoną w tamtym tygodniu w kąt chustę i oto jest - motyle skrzydło niczym jesienny ogród.








Nie mogę się zdecydować, która z wersji jest lepsza. Czy ta wykonana dokładnie według wzoru, czy ta niechcący pomylona pod względem kształtu (o czym wspominałam przy trzeciej wersji). Obie mają ciekawą asymetrię i fajnie się układają.

Nie mam ładnych zdjęć, które pokazywałyby chustę w całości, ale pokażę Wam kilka detali, takich jak lekki kant na górnym brzegu, czy też różnice w szpicach.








Włóczka PADISAH Himalaya oraz DELIGHT Drops,
druty 4,5 mm





9 komentarzy:

  1. Jest śliczna kolory takie prawdziwie jesienne.Podoba mi sie wersja czwarta jak i trzecia:) .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są wszystkie. Każda z nich ma to coś w sobie. Gdybym miała wybierać...trudne zadanie. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta chusta podoba mi się w każdej kombinacji kolorów, a niewielkie modyfikacje wzoru też jej nie szkodzą. Wszystkie Twoje wersje są piękne :))).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie jestem w stanie powiedzieć, która jest ładniejsza - obie są świetne! Tak się napatrzyłam na te chusty, że chyba zacznę taką dziergać z Intensywnie Kreatywną :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest ciekawa i ładna.Mnie się podoba także w obu wersjach.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne są! I jak nie przepadam za chustami te mnie zauroczyły. Możesz zdradzić, który nr delight dropsa użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam Delight nr 08 (zieleń z beżem) :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Akurat w tej wersji wystarczy po jednym motku.

      Usuń