Szukaj na tym blogu

czwartek, 5 czerwca 2014

Arabska Noc II...

... pod względem kolorów bardziej nawiązuje do oryginału, niż jej pierwsza wersja, choć tym razem też użyłam innych włóczek, niż podano w opisie.




Będąc pod wrażeniem miękkiej i błyszczącej włóczki Galli, postanowiłam udać się do jednej z przemyskich pasmanterii i zaopatrzyć się w któryś z dostępnych tam kolorów. Wybrałam szary mając nadzieję, że uda mi się do niego dopasować jakąś włóczkę z tych, które mam w domu. Było to ryzykowne posunięcie, bo w domu okazało się, że pomimo iż szarość do wszystkiego pasuje, to szarość szarości nierówna i właśnie nie do wszystkiego pasuje. I nawet nie chodzi tylko o kolor, lecz o fakturę i ogólnie całą urodę włóczki.

Galla, luźno skręcona i błyszcząca, najbardziej przypasowała mi do Magic Fine'a (który leży i czeka na jakiś pomysł już kilka miesięcy), o podobnym połysku, choć już bez błyszczących nitek.




Z lekką rezerwą i jednocześnie z dużą ciekawością wrzuciłam te dwa motki na druty i z mieszanymi uczuciami patrzyłam jak na tle szarości malują się kolorowe paseczki. Efekt przerósł moje oczekiwania, ale szczerze mówiąc nadal nie wiem czy zestawienie ze sobą tak różnych kolorystycznie włóczek było dobrym pomysłem...








Wymiary chusty przed blokowaniem: 140 cm x 40 cm, po blokowaniu: 156 cm x 46 cm.






Włóczka GALLA Gazzal oraz MAGIC FINE YarnArt (kol.556),
druty 4 mm




4 komentarze:

  1. Piekna i tempo masz powalające .

    OdpowiedzUsuń
  2. Z lekką rezerwą ? Byłam przy tym :) Ale cóż, proces twórczy bardzo często składa się z niepewności. Efekt końcowy ok, nawet bardzo ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo uroczą rzecz wydziergałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba to połączenie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń