Szukaj na tym blogu

niedziela, 22 września 2013

Prapremiera...

... melanżowego szalika doczekała się wpisu na blogu prawie po dziewięciu latach. Ten szalik był jednym z pierwszych, które wydziergałam. Nie pamiętam już z jakiej powstał włóczki, ale pamiętam, że robiłam go na Sylwestra w 2004 roku u mojej siostry w Zielonej Górze. Jak na dziergawcze początki to się nawet udał... A tak wygląda dziś:







5 komentarzy:

  1. Bardzo ładny szal będzie na chłody jak znalazł.
    Pozdrawiam małgosia

    OdpowiedzUsuń
  2. No, kochana, jak na 9-letni szalik, wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo rzadko noszony... ostatnio wolę kominy :)

      Usuń
  3. Bo jak ktoś ma talent, to nawet jak zaczyna coś robić, to widać że to jest coś pięknego ;Jak tylko go zobaczyłam od razu zachciało mi się zimy:)

    OdpowiedzUsuń