Szukaj na tym blogu

piątek, 16 listopada 2012

Merino bez domieszek...


... taką nazwę (tyle że nie po polsku) nosi włóczka, z której powstał komin, zawijany na dwa razy. 100% wełna daje ciepło, a kolor.... fuksja... cieszy oko. Wzór powstawał w trakcie dziergania. To po prostu kombinacja ściegu francuskiego ze ściegiem gładkim prawym lub lewym. Całość jest dość sprężysta i o to chodziło.








Włóczka PURE MERINO Yarn Art (przerabiana podwójnie),
druty 6 mm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz