niedziela, 1 lipca 2018

Ujarzmiłam Camaleona...

... a już straciłam nadzieję na to, że się to uda...


... Jakiś czas temu urzekła mnie wełenka Arroyo w kolorze 684. W głowie od razu pojawiły mi się pomysły na to, co z niej zrobię. Szybko kupiłam 2 precelki i po otrzymaniu przesyłki praktycznie od razu wrzuciłam je na motowidło i nawijarkę. Chwilę później początkowy zachwyt zmienił się w rozczarowanie. Zamiast pięknych i obszernych plam kolorystycznych otrzymałam pstrokaciznę. Zapomniałam, że nie można się sugerować tym, co widać w preclu i że kolorystyka potem zawsze nabiera innego charakteru, a im więcej jest tych kolorów, tym większy melanż otrzyma się w efekcie końcowym.

Byłam więc w posiadaniu dwóch przewiniętych motków, których nie mogłam do niczego użyć, a przynajmniej nie mogłam ich użyć do tego, do czego chciałam... Minęły dwa miesiące i postanowiłam z jednego motka wykonać "Krople na pajęczynie". To był strzał w dziesiątkę.  Mocno ażurowy ścieg podpasował mi do tej kolorystyki.



Zrobiłam dwie chusty. Pierwsza jako główna bohaterka tworzonego opisu, z mojego gapiostwa wyszła za duża, więc aby ją skończyć musiałam rozpocząć drugi motek. Trochę mnie to wybiło z narzuconego rytmu, bo bez sensu byłoby publikować wzór chusty, na którą potrzeba jeden cały motek i 8 gramów z drugiego (każdy waży 100 g, a tanie przecież nie są). Wykonałam więc drugą, testową, dokładnie odmierzaną wersję i to właśnie ona stała się podstawą opisywanego wzoru.



Chusta ma 175 cm szerokości i 70 cm długości mierzonej przez środek. Bardzo urosła w trakcie blokowania na mokro. Wcześniej miała 134 cm x 45 cm. To jest cecha charakterystyczna tego ściegu, że w trakcie pracy jest bardzo trójwymiarowy oraz mało przejrzysty i dopiero blokowanie go "otwiera".


Obie wyglądają niemal identycznie. Rzecz jasna pierwsza wersja jest ciut większa (o jeden czy dwa ząbki), ale poza tym podobieństwo jest uderzające i dlatego nie będę tworzyć dwóch osobnych postów. Na zdjęciach pokazuję raz jedną, a raz drugą wersję.


Opis wykonania takiej chusty jest już gotowy do pobrania z ravelry (STĄD - klik) i do soboty 7.07 do północy będzie o 20% tańszy z użyciem kuponu SPIDER. 

W opisie znajdziecie foto - tutorial technik, które dadzą ładny łańcuszkowy brzeg. Poza tym dowiecie się co zrobić, by zmienić rozmiar chusty. W opisie nie ma schematów obrazkowych, ale czytelny opis słowny powinien przeprowadzić Was krok po kroku przez wszystkie etapy powstawania chusty.

I na koniec, z tego miejsca dziękuję Gosi za przetestowanie wzoru.

Włóczka ARROYO Malabrigo (kol. 684 Camaleon - 92 g),
druty 6 mm


piątek, 29 czerwca 2018

Będzie padało...

... dużo Kropli, a wszystkie wylądują na pajęczynie... :)

Już od dawna przymierzałam się do spisania sposobu wykonania chusty, którą wielokrotnie już pokazywałam na blogu. Mowa tu oczywiście o "Kroplach na pajęczynie". Ostateczny kopniak motywacyjny otrzymałam od koleżanki, dla której ostatnio dziergałam kolejną odsłonę tego projektu oraz od czytelniczek bloga.

Przystąpiłam ostro do pracy, co wywołało burzę mózgu, ponieważ każda z wcześniejszych wersji była trochę improwizowana i trzeba było na nowo opracować zarówno kształt, jak i detale związane z zastosowaniem pajęczego ściegu. Na ten moment sedno wzoru jest już gotowe, pozostało tylko dopracowywanie szczegółów, ale mam nadzieję, że uporam się z tym jak najszybciej.

Podczas pisania projektu lubię przetestować go na włóczkach o różnych grubościach i składach. Powstają wtedy chusty o różnych strukturach i wielkościach. Takie działanie nie tylko uszczupla wciąż zbyt duże zapasy włóczkowe, ale też pomaga wyłapać ewentualne błędy w opisie.

No i dzisiaj pokażę Wam jedną z moich testowych wersji, kompletnie odmienną pod względem struktury i grubości od ostatniej. Ma wymiary 230 cm x 80 cm. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.









Włóczka MELODY Drops 
(71% alpaki, 25% wełny i 4% poliamidu - kolor 10 - 110 g,
druty 10 mm




piątek, 22 czerwca 2018

Dalsze uszczuplanie zapasów...

... włóczek od koleżanki tym razem pomogło uszczuplić nieco moje prywatne zapasy, co w efekcie dało Nymphalideę. Wzór chusty autorstwa Melindy VerMeer można pobrać z ravelry.


Użyłam tutaj białego akrylu koleżanki i czarnej mieszanki mikrofibry z poliamidem z moich pudeł. Lepsze by były włókna naturalne, ale co zrobić... O to chodzi w uszczuplaniu zapasów, by wykorzystać to co jest.


Gotową chustę namoczyłam, upięłam szpilkami do wyschnięcia, a potem wyprasowałam. Mam nadzieję, że to pomoże jej trzymać kształt.




Włóczka KOTEK Arelan oraz DAISY La Passion,
druty 5,5 mm