wtorek, 4 sierpnia 2026

Nie wiem...

... czy jest coś równie ekscytującego w dziedzinie tworzenia.

Jak zwykle ostatnio - zaczęło się od włóczki. Trzy kolorowe motki Linello Lang Yarns leżały sobie spokojnie na sklepowej półce, a ja po prostu nie potrafiłam im się oprzeć. Każdy z nich miał inną kolorystykę. Pierwszy krył w sobie odcienie pomarańczy, drugi fioletu, a trzeci był pomieszaniem tych dwóch z dodatkiem tonów żółtych, różowych i seledynowych. Wszystkie trzy położone obok siebie tworzyły spójną kompozycję. Od razu było wiadomo, że powstaną z nich trzy chustki na głowę albo coś innego, będącego wynikiem zmiksowania tych trzech motków.



Inspiracji szukałam głównie na Pintereście i po wybraniu odpowiedniego ściegu chwyciłam za pomarańczowy motek. Struktura włóczki jest szorstka, jakby surowa, nie przywykłam do takich, ale skuszona obietnicą późniejszej miękkości i cudną kolorystyką rozpoczęłam szydełkowanie.
Dość szybko okazało się, że jeden motek wystarczy tylko na chustkę na głowę, a ja w międzyczasie zapragnęłam stworzyć coś większego. Zaczęłam więc kombinować z dodaniem drugiego motka i tu nastąpił zwrot akcji, gdyż okazało się, że owszem, kolory pasują do siebie, gdy motki leżą obok siebie, ale w udziergu to już niekoniecznie.
Przeczuwałam to od samego początku, gdyż jakieś doświadczenie już mam, ale i tak miałam wyzwanie co z tym fantem zrobić.
Wymyśliłam więc, że powstaną dwie chusty, prawie że bliźniaczki. W jednej podstawą kolorystyczną będą odcienie pomarańczowe, a w drugiej fioletowe. Dolne brzegi utworzone będą z odpowiednio dobranych kolorów z trzeciego motka.

Nie wiedziałam co powstanie, czy rozmiar chusty będzie mi odpowiadać, czy dobór kolorów będzie mi się podobać i czy nie trzeba będzie jednak dokupić włóczki. Wygląda jednak na to, że taki stopień rozterek i ryzyka ekscytuje mnie na tyle mocno, że w pewnym momencie już dziergałam równocześnie obie chusty, na bieżąco dobierając kolory.
Gdy skończyłam to odetchnęłam z ulgą. Wszystko się udało. Po blokowaniu nadal wyczuwalna jest lniana szorstkość, ale jest ona przyjemna.



Obie chusty bardzo mi się podobają. Aż trudno mi wybrać, która wersja bardziej. Na szczęście nie muszę wybierać, bo mogę nosić obie.