Szukaj na tym blogu

niedziela, 1 listopada 2015

Swetroponczo IV...

... powstało dla koleżanki - właścicielki kupnego pierwowzoru (o czym wspominałam TUTAJ). Ponczo to jest w pełni naturalne, wykonane zostało z włóczki, która ma w składzie 65% wełny owczej i 35% alpaki.




Na początku był kolor, potem wybrana została włóczka. Idealną zdawała się być wełna Andes Drops. Niestety nie była ona dostępna ani w moich przepastnych pudłach, ani w pasmanteriach. By temu zaradzić, postanowiłam kupić jej cieńszą wersję (Nepal) w identycznym kolorze i połączyć ją w dwie nitki. Zastosowałam również mniejsze druty, dzięki czemu dzianina wyszła zwarta i gruba. Nie byłam przekonana czy to będzie dobre, ale koleżanka właśnie czegoś takiego chciała.




Przyznam, że wraz z wykorzystywaniem kolejnych moteczków, wzrastało moje zdumienie i pojawiła się lekka frustracja, ponieważ nastawiałam się na zużycie max. 500 g, a tu wyszło prawie kilogramowe swetrzysko.




Na życzenie dołączyłam do swetroponcza sznureczki do wiązania, ale używanie ich ma większy sens przy pełniejszej figurze.




Włóczka NEPAL Drops (przerabiana podwójnie),
druty 6,5 mm



3 komentarze:

  1. Reniu, ta wersja swetroponcza, nie dość, że jest bardzo energetyczna, to jesze wygląda na najcieplejszą :) bo to, że mi się podoba, to chyba oczywiste... No dobrze, napiszę... Śliczne :D
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest ciepła i to bardzo, bo jest grubsza od poprzedniczek. Sama mam ochotę na ten kolorek... Pozdrawiam :)

      Usuń