Szukaj na tym blogu

piątek, 31 stycznia 2014

Poppy po mojemu...

... to znana wśród dziewiarek czapeczka, ale tym razem sama przeliczyłam oczka i wymyśliłam formułę skracania rzędów. Było to konieczne, gdyż oryginał i jego liczne internetowe wersje są wykonane z cieńszej włóczki niż moja.




W celu nadania czapeczce luźnego i lekko kapeluszowego kształtu, zamieniłam zwykły ściągacz na szeroki ściągacz francuski (inspiracja pochodzi stąd).




Zamiast kwiatka zamontowałam drewniany, owinięty tą samą włóczką guzik, wokół którego przechodzi szydełkowa szlufka.




Czapeczkę można układać dowolnie, również skośnie.






Do czapeczki dorobiłam szyjogrzej. Również można go dowolnie układać.








Włóczka AZTECA Katia,
druty 4 mm i 5 mm





3 komentarze:

  1. Przepiękna! Zdecydowanie ciekawsza od oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna, doskonala. Komplet bardzo udany. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń