poniedziałek, 30 stycznia 2017

Bardzo lubię...

... nosić Golfisko III. Jest ciepłe, miękkie i dopasowane do kurtki. Niestety do pełni zestawu brakowało mi czapki. Wprawdzie miałam jeszcze do niedawna jedną czarną (), ale podebrała mi ją siostra i nie pozostało nic innego jak zrobić sobie kolejną.

Wydziergałam dwie. Czarną i zieloną. Zielona powstała dokładnie z tej samej włóczki co golfisko, ale zastosowałam inny ścieg.



Czapka wygląda dobrze po obu stronach i w sumie trudno mi zdecydować, która ma być "właściwa".

Włóczka BANQUISE Cheval Blanc (53% wełna, 47% akryl),
druty 7 mm oraz 5,5 mm (ścieg ryżowy)


W drugiej czapce przy brzegu zastosowałam ściągacz złożony z 2 oczek prawych i 1 oczka lewego, a powyżej dżersej. Chciałam, by rządziła tu prostota, ale potem doszłam do wniosku, że i z tym można przesadzić, więc do gotowej czapki dołączyłam pompon ze sztucznego futerka.


Coś mi tu jednak nie pasuje. Nie do końca wiem co, zastanawiam się... Myślałam, że może pompon jest za duży albo niedobrze się łączy akurat z tym fasonem, ale to chyba po prostu to futerko jest nietrafione. Taka kompozycja włosków dłuższych i krótszych w trzech odcieniach... 



... No nie wiem. Poczekam jeszcze parę dni, a potem podejmę decyzję czy zostawić, czy też odpruć ten pompon.

Włóczka ESKIMO (100% wełny),
druty 7 mm oraz 5,5 mm (ściągacz).





niedziela, 29 stycznia 2017

Wełniana czapa...

... powstawała długo. Sama nie wiem do końca ile i dlaczego. 


To było chyba 2 lata temu, gdy narzuciłam na druty pierwsze oczka, zgodnie z opisem zawartym w jednej z gazetek dziewiarskich (dziś już nie pamiętam której) i po wykonaniu kilkunastu okrążeń najprawdopodobniej doszłam do wniosku, że powstająca czapka jest za duża. Odłożyłam wtedy robótkę razem z drutami do pudła i nie myślałam o niej aż do teraz.

Od kilku tygodni staram się czyścić zapasy włóczkowe i przy tej okazji postanowiłam dokończyć też rozpoczętą przed dwoma laty czapkę. Próbowałam odszukać gazetkę ze wzorem, ale niestety bez skutku. Potem doszłam do wniosku, że wcale nie potrzebuję opisu, bo wystarczy kontynuować rozpoczęte ściegi i w odpowiednim momencie zredukować liczbę oczek na czubku.

Jak pomyślałam, tak zrobiłam i właściwie nie powinno mnie dziwić, że w ten sposób podjęte działania nie zmieniły obwodu "za dużej" czapki. Ale to nic. Efekt końcowy bardzo mi się podoba. Jak nie będzie noszalny, to najwyżej przerobię czapę na szyjogrzej.



Włóczka ESKIMO Drops (100% wełny, kol. 46),
druty 9 mm oraz na pewno jakieś mniejsze w ściągaczu





czwartek, 26 stycznia 2017

W poszukiwaniu ideału...

... wydziergałam dwa kolejne entrelacowe kominy. Mowa tu oczywiście o ideale dla mnie. Ja lubię się opatulić. Zwłaszcza teraz, gdy zima atakuje w pełni i ziąb jest niesamowity. Nie dla mnie więc luźne kominy, wolę raczej golfiska takie jak TO

Bardzo chciałam połączyć mój ulubiony ostatnio entrelac z grubaśną formą otulacza, ale niestety nie znalazłam odpowiedniej do tego celu włóczki. Postanowiłam więc pobawić się samą formą, kształtowaniem i stworzyć przynajmniej idealny szyjogrzej, który tym różni się od golfiska, że jest cieńszy i mieści się pod kurtkę lub płaszcz. Wykonałam dwie wersje z różnych kolorów Big Delighta.


Oba szyjogrzeje są do siebie podobne, choć różnią się nieco kształtem.


Lubię gdy góra jest węższa, a dół szerszy. Dzięki temu dzianinę można rozciągnąć na ramiona, a całość fajnie się układa. Można zostawić marszczenia lub schować górny brzeg do środka, co tworzy kolejną warstwę ciepła.




Włóczka BIG DELIGHT Drops
(kol. 09 - 150 g; kol. 14 - 170 g),
druty 4 mm