sobota, 8 grudnia 2018

Kolejna czapka...

... powstała na prośbę koleżanki mojej siostry. Jest ona właścicielką podobnej czapki w kolorze białym i teraz zapragnęła czarną wersję.

Użyłam tutaj grubej włóczki, więc całość powstała w niecałe 2 godziny.



Włóczka BIG FABEL (przerabiana podwójnie - ok. 130 g),
druty 7 mm oraz 5,5 mm (ściągacz)


środa, 5 grudnia 2018

Jestem pod wrażeniem...

... tego, jak kolory farbowanego precla trafią się zmienić w motku, a potem znów zmienić w zależności od użytego ściegu w dzianinie. Gdy dodamy do tego fakt, że precle te są farbowane ręcznie, a przy każdej partii proporcje barwników mogą się różnić nawet w ramach jednej kolorystyki, to możemy być pewni, że każdy precel/motek da nam inny efekt. Może o to właśnie chodziło też producentowi, który akurat w tym przypadku nadał temu wybarwieniu nazwę Camaleon.

Wakacyjne Arroyo było bardziej czerwone (zobacz TUTAJ), jesienne było bardziej zielono-niebieskie (zobacz TU), a jesienny Rios jest zielono-żółty, ale nie do końca. Kupiłam dwa motki na dwie czapki i one też różnią się między sobą odcieniem (jedna jest bardziej żółta).


Kolory w różnym oświetleniu różnie się układają, barwy mieszają się ze sobą - prawdziwy kameleon.

Czapki powstały dla dwóch siostrzyczek, właścicielek pajęczych chust. Użyłam tutaj zwartego ściegu francuskiego, aby czapki były ciepłe. By rozróżnić je od siebie jedną przerabiałam od czubka w dół, a drugą skośnie. Myślę, że dało to ciekawy efekt kolorystyczny.

Włóczka jest mięciutka, bardzo dobrej jakości, w 100% naturalna. Jest jedną z moich ulubionych.




Włóczka RIOS Malabrigo, druty 3,5 mm




sobota, 1 grudnia 2018

Camaleon...

... kolorystyka wełny merino Arroyo, która mnie samą najpierw zachwyciła, a potem rozczarowała, by znów zachwycić w gotowym udziergu (o czym pisałam TUTAJ), niedługo potem urzekła kolejną osobę.

Znajoma mojej koleżanki przygarnęła jedną z tamtych chust dla jednej ze swych kilkuletnich córek i teraz poprosiła o drugą taką samą wersję dla drugiej córki. Oczywiście kolorystyka włóczek z firmy Malabrigo nigdy nie jest identyczna, więc można było być pewnym, że odcień będzie się trochę różnić, ale w tym przypadku to nawet było na rękę, bo dzięki temu siostry nie będą się zastanawiać, która chusta jest czyja, ponieważ jedna jest bardziej czerwona, a druga bardziej zielono-niebieska.



Ścieg jest przewiewny, idealny dla osób, które chcą osłonić szyję czymś mięsistym i delikatnym. Do wykonania tej chusty wystarczy jeden motek i grubsze druty. Sposób wykonania jest dostępny TU.

Oczywiście można postarać się o bardziej ażurowy efekt, rozciągając chustę po praniu i upinając ją szpilkami do podłoża, ale tym razem specjalnie tego nie zrobiłam, wiedząc że jej głównym przeznaczeniem będzie owijanie szyi. 


Zdradzę Wam, że do kompletu miałam jeszcze dorobić dwie czapeczki z grubszej wersji tej wełny (z Riosa) i są one już gotowe. Oczywiście też mają jeszcze inny odcień. Jaki? Pokażę Wam już niebawem :)

Włóczka ARROYO Malabrigo (100 g),
druty 6 mm