... to moja pierwsza chusta, w całości wydziergana na drutach. Przymierzałam się do tego typu robótek już od dawna, ale ciągle brakowało mi odwagi. Zupełnie niesłusznie. To bardzo przyjemna w dzierganiu forma.
Wzór na chustę zaczerpnęłam ze strony Dropsa. Użyłam tej samej włóczki, choć w innym kolorze (poszło 120 g). Na początek nabrałam oczka z łańcuszka, który na końcu sprułam, a uzyskane oczka związałam, przewlekając przez nie początkową nitkę.
Moje wcześniejsze szydełkowe chusty (można je zobaczyć TU i TU) miały kształt trójkąta. Jednak ten półkolisty kształt bardziej do mnie przemawia. Dzięki niemu chustę można nosić jak ponczo.
Wzór na chustę zaczerpnęłam ze strony Dropsa. Użyłam tej samej włóczki, choć w innym kolorze (poszło 120 g). Na początek nabrałam oczka z łańcuszka, który na końcu sprułam, a uzyskane oczka związałam, przewlekając przez nie początkową nitkę.
Moje wcześniejsze szydełkowe chusty (można je zobaczyć TU i TU) miały kształt trójkąta. Jednak ten półkolisty kształt bardziej do mnie przemawia. Dzięki niemu chustę można nosić jak ponczo.

















