Szukaj na tym blogu

piątek, 1 września 2017

Stołeczki, których nikt nie chciał...

... nawet ja... dostały w tym tygodniu nowe życie. 




Stołeczki mają z 25 lat (jak nie więcej) i choć kiedyś były używane w klasie fortepianu, to zostały wyparte przez nowsze i bardziej eleganckie siedziska. Mimo to jednak nikt ich nie wyrzucił i stały w klasie, do której się wprowadziłam 5 lat temu. Jeden z nich, mocno zużyty stał sobie pod ścianą i pełnił rolę półki, na której rozkładałam futarał z altówką. Gdy tak teraz patrzę na zdjęcie "PRZED" to aż mi wstyd, że wcześniej się za niego nie wzięłam. Wytłumaczę to jednak tym, że do wszystkiego trzeba dojrzeć.




Drugi stołek stał przy pianinie. Lubię go, bo ma regulowaną wysokość i jest obrotowy. Jest szlachetniejszy od pierwszego (który również posiada te cechy), ponieważ wykonany został z drewna i ma na nodze blokadę regulacji. Przez lata lakier się wytarł, siedzisko też, ale tragedii nie ma.



I pewnie stałyby sobie te stołki dalej, gdyby nie pewien zwrot akcji. Mianowicie dwa tygodnie temu dowiedziałam się, że znów muszę się przeprowadzić do innej, ale tym razem lepszej klasy. Mogłam ze sobą zabrać co chciałam, a czego nie chciałam mogłam zostawić lub komuś oddać. Początkowo próbowałam oddać siedziska koledze pianiście (nie chciał ich), ale później nagle dostrzegłam  w nich potencjał i uznałam, że przydadzą mi się w nowej klasie. Poczułam w sobie zew zmian na lepsze i zabrałam stołki ze szkoły, oddając je w ręce mistrza recyklingu - mojemu tacie i mistrzyni krawiectwa - mojej mamie. 

W pierwszej kolejności oba stołki zostały polakierowane. Drewniany stołek otrzymał wydziergany przeze mnie pokrowiec na siedzisko.





Metalowy stołek przeszedł dłuższą drogę. Postanowiłam pozbyć się starego materiału z siedziska, dać nową gąbkę (z profilowanej poduszki), nowe obicie z materiału leżącego w zapasach mamy, a dopiero potem nałożyć dziergany pokrowiec. Rodzice czynnie uczestniczyli w całym procesie.









Stołeczki zawsze się różniły od siebie i teraz też się różnią. Dostały nowe życie, każdy inne...




Kolorystyka jest dopasowana do mojej nowej klasy, w oparciu o zasoby włóczkowe posiadane w domu. Wiem, że biały kolor nie jest praktyczny, ale po pierwsze nie miałam więcej zielonego, po drugie szybciej będzie widać kiedy przyjdzie pora prania, a po trzecie ostatecznie mogę sobie wydziergać nowe pokrowce. Teraz już wiem, że to żaden problem.

Włóczka: pozostałości po prenumeracie "Robię na drutach",
druty 6 mm



20 komentarzy:

  1. I dobrze, że nikt ich nie chciał ... trafiły w bardzo dobre rączki i wyszły bardzo ciekawe "NOWE". Z mężem także miesiąc temu odnawialiśmy małe siedziska ... daliśmy im nowe życie. Niby to samo a jednak inne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się ta przemiana podoba :)).

    OdpowiedzUsuń
  3. Renatko, stołeczki czekały "cierpliwie" na Twoje zainteresowanie i nową szatę. Pięknie się prezentują i na pewno będą ozdobą klasy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie zniszczą się zbyt szybko. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Brawo, brawo! Wyszło świetnie :) Myślę, że każda osoba, która przekroczy próg Twojej klasy zauważy te piękne stołeczki.
    Pozdrawia, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W ładnie urządzonej klasie nauczyciel ma lepszy humor ;)

      Usuń
  5. Śliczne! Dobrze, że trafiły w Twoje ręce i odzyskały świetność :)
    Pozdrawiam serdecznie Reniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas zastanawiam się dlaczego dopiero teraz to zrealizowałam? Jak na nie teraz patrzę w pracy to się uśmiecham. Pozdrawiam Cię Moniko również serdecznie :)

      Usuń
  6. Reniu - nie przestajesz mnie zadziwiać :) Piękne nowe obicia na stołeczki :) Jak miło musi być teraz w Twojej sali!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Asiu, że rzeczywiście jest teraz miło i ładnie. Gdy na nie patrzę to się uśmiecham i o to chyba też chodzi...

      Usuń
  7. Niezmiennie mnie zaskakujesz. Cudowne są. Pozdrawiam goraco:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Pozdrawiam Cię Elu również gorąco.

      Usuń
  8. albo, Cała Mama. Cały Tata. Cała Ty :) Brawo Wy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Aga też to masz w sobie :) Genów nie oszukamy.

      Usuń
    2. uśmiechy, serduszka i całuski

      Usuń
  9. I like your site and content. thanks for sharing the information keep updating, looking forward for more posts. Thanks
    บอลพรุ่งนี้

    OdpowiedzUsuń