Szukaj na tym blogu

środa, 19 kwietnia 2017

Znów mi się zachciało...

... wydziergać zapinany sweterek. Tym razem zdecydowałam się na cienką włóczkę, a że zaczęłam jeszcze przed ostatnio pokazywanym pledem, to był to typowy długodystansowiec. Wybrałam kolor czarny, ponieważ obecnie nie mam ani jednego swetra w tym kolorze (poprzednio zrobiony wyszedł za duży i oddałam go siostrze).

Postawiłam na klasykę, może dla niektórych zbyt banalną, ale moje zwyklaki nigdy nie są zbyt proste.


Całość została zrobiona w oparciu o metodę contiguous. Dekolt jest ukształtowany rzędami skróconymi. Plisy oraz pasy obojczykowe zdobi ścieg ryżowy. Tym samym ściegiem zrobiłam również odcięcie pod biustem oraz udawane szwy boczne. Całość modelowałam zaszewkami.


Na zdjęciach można zauważyć charakterystyczne dla contiguousa marszczenia, wynikające z dodawania oczek przy pasach obojczykowych. Mnie osobiście średnio się to podoba i wciąż próbuję ten problem jakoś obejść. Być może powinnam się była bardziej postarać podczas upinania szpilek przy blokowaniu... Postanowiłam się tym jednak nie przejmować, bo wiem już z doświadczenia, że z czasem wszystko się odpowiednio porozciąga, ułoży i wygładzi. Z resztą jestem trochę grubsza od manekinu, więc na mnie sweter trochę inaczej się układa ;)



Do tego dopasowałam guziczki z motywem kwiatowym.



Zużyłam 250 g mieszanki wełny owczej z wełną alpaki, więc sweter jest w pełni naturalny i pomimo swej "cienkości" powinien być ciepły.

Włóczka FLORA Drops (65% wełny, 35% alpaki),
druty 3 mm


16 komentarzy:

  1. Też nie mam czarnego swetra ale czekam z nim do lata:) Ale Twój wyszedł świetnie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Piękny wyszedł.Flora jest genialna.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Też mi się ta włóczka podoba. Zobaczę jaka będzie w noszeniu. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Świetna klasyka!!! Zakochałam się :) PS. Moim skromnym zdaniem, to Ty jesteś ciut szczuplejsza od manekina... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się. PS. No na pewno nie po tych Świętach ;)

      Usuń
  4. Już to widzę. Jak dla mnie. W komplecie czarna lub biała bluzeczka, czarna spódniczka i czarne szpilki. Lub w wersji z niższymi bucikami bluzeczka i jeansy. Lubię taką elegancję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Ja też :) choć za szpilkami to już nie przepadam.

      Usuń
    2. Wiem,wiem :) niedojrze szpilki to jeszcze lakierki by pasowały do tego chanela :) może byś szerszy obcas :)

      Usuń
  5. Pięknie sweterek wyszedł. Florę miałam w rękach na spotkaniu. Ale chyba się skuszę na zakup.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Flora to taka cieńsza wersja Limy i Nepalu. Te grubsze bardzo lubię, tą miałam pierwszy raz w rękach. Wydaje się być fajna. Zobaczymy jaka będzie w noszeniu. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Jak zwykle, zwykły zwyklaczek, w niezwykłym wydaniu, w nadzwyczajny sposób wyszedł Ci nadzwyczaj cudowny! ;)))
    Pozdrawiam serdecznie... Zwyczajnie zachwycona;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyno! Masz talent nie tylko dziewiarstwo ale i pedagogiczny. Tak jasno i przystępnie tłumaczyć. Aż szkoda że Twoje lekcje nie zostały jeszcze opublikowane dla szerszego grona odbiorców. Tyle pracy!Bardzo Ci dziękuję. Skorzystałam juz z tutoriala o reglanie i umiem wyliczać go samodzielnie. Teraz czas na metodę na C. Chylę czoła. Będę tu wpadać częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. Cieszę się, że wskazówki się przydają :) Życzę powodzenia z metodą na C. Nie jest ona łatwa, ale u mnie się sprawdza, za każdym razem zerkam w te notatki i wychodzi OK.

      Usuń
  8. Ładny i czarny. U mnie takiego brakuje :) Nawet nie ma czarnej włóczki. Trzeba to nadrobić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń