Szukaj na tym blogu

czwartek, 24 grudnia 2015

Nimfa z makówką...

... i koktajlem czekoladowo - bananowym, można by rzec. Pełno skojarzeń. A to tylko nowa odsłona Nymphalidei po kilkumiesięcznej przerwie i pasująca do niej czapeczka Poppy. Obie w brązach i obie przyszykowane na prezent dla mojej teściowej. Dziś mogę je już pokazać, bo wiem, że w ferworze przygotowań do kolacji, zabraknie jej czasu na przeglądanie mojego bloga.




Rok temu, gdy mama Basia nas odwiedziła (a dzieli nas ok. 500 km), widziała jak robię Motyle Skrzydło dla znajomej. Parę miesięcy później napomknęła o chęci posiadania Nymphalidei i podała wskazówki o ewentualnej kolorystyce. Gdy okazało się, że tegoroczne Święta spędzimy z mężem u teściów postanowiłam, że taka chusta będzie odpowiednim prezentem.








Zmieszałam ze sobą dwa motki tego samego koloru. Dzięki temu, kolory pasują do siebie i układają się kontrastowo. Kiedyś zrobiłam Nymphę dla siebie w podobny sposób (zobacz TUTAJ). W przypadku włóczek, które nie pasują do niczego innego to jest najlepsze rozwiązanie.






Wcześniej modyfikowałam wzór tak, by szal wyszedł szerszy, bardziej chuściany. Tym razem zrobiłam wszystko zgodnie z oryginalnym opisem. I to jest urok tego modelu, że niezależnie od tego jak i z czego się go zrobi, to spełnia funkcje zarówno ozdobne, jak i grzewcze.






W trakcie dziergania zastanawiałam się na tym jaki typ czapki dopełniłby całości i wymyśliłam, że najodpowiedniejsza będzie czapka Poppy. To jest jedyny model czapki, który zawsze kończy się u mnie pruciem i tym razem też tak było. Ale przyznam, że w końcu wyszło mi coś, w czym nawet ja się dobrze czuję, a do tej pory myślałam, że to nie jest fason dla mnie.








Na cały komplet potrzeba 2,5 motka, ale to można zmieniać. O ile sama czapka waży 50 g, to w przypadku chusty ilość włóczki można kontrolować na bieżąco.




Włóczka BIG DELIGHT Drops,
druty 5 mm (chusta) oraz 4 - 4,5 mm (czapka)


To jest już ostatni z dzierganych prezentów świątecznych, mam nadzieję, że wszystkie one ucieszą obdarowanych. I już tak na koniec chcę Wam życzyć cudownego czasu z rodziną i radosnego świętowania!


4 komentarze:

  1. Renatko przepiękny komplet i te kolorki- cudne.
    Tobie też radosnych Świąt.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego oraz wielu jeszcze wudzierganych cudeniek tak pięknych, jak te.które pokazywałaś do tej pory !

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle Twoje prace są perfekcyjne-prześliczny komplet:) Pozdrawiam.Mam pytanie w sprawie ponczo-sweterka-czy trzeba robić kwadrat czy prostokąt i jak to technicznie wygląda??Rozumiem,że na tym ponczu są oczka prawo-lewe:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje swetroponcza mają formę prostokąta, w większości stosowałam dżersej. Opis wykonania tej formy można znaleźć na moim drugim blogu: sposobynadziergawki.blogspot.com Pozdrawiam.

      Usuń