Szukaj na tym blogu

sobota, 23 listopada 2013

Szachownica w kominie...

... nie jest typową szachownicą, ponieważ składa się z prostokątów. Ścieg ten zastosowałam już prawie rok temu w jednej z czapek. Powędrowała ona wtedy, u schyłku zimy do jednej z koleżanek mojej siostry, która teraz poprosiła mnie o komin do kompletu.

Problem pojawił się, gdy okazało się, że kolor włóczki Andes Drops, z którego wydziergałam czapkę, został wyprzątnięty ze wszystkich internetowych pasmanterii, jakby nagle wszystkie dziewiarki akurat z tego koloru chciały coś tworzyć. Mało tego, w oczekiwanych przeze mnie dostawach towaru akurat tego koloru nie było, jakby producent przestał go produkować... Nie było czasu do stracenia. Postanowiłam więc zaryzykować i kupić cieńszą wersję Andesa - Limę o tak samo oznakowanym kolorze i połączywszy ze sobą dwie nici, wydziergałam ten oto komin.




Podobnie jak czapkę, komin ten można nosić na dowolnej stronie. Dodatkowo ma niewidoczny szew, więc wszystko jedno gdzie jest przód, a gdzie tył.



Włóczka LIMA Drops (przerabiana podwójnie),
druty 7 mm



Oczywiście w trakcie pracy okazało się, że wybrakowany kolor jednak dotarł do Polski i jest już dostępny w jednej z pasmanterii... Ale to nic, nie dajmy się zwariować. Lima i Andes o numerach 5610 wyglądają prawie identycznie.


A tu dla przypomnienia czapka:







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz