Szukaj na tym blogu

wtorek, 22 października 2013

Czapki męskie...

... w liczbie 5 sztuk powstały na życzenie mojej koleżanki z pracy, która chce obdarować nimi mężczyzn ze swej rodziny przed nadchodzącą zimą. Wszystkie wykonałam na okrągło i bezszwowo.

Najpierw powstała czapka - podstawka, przerabiana ściegiem gładkim prawym.




Czapka ta stała się bazą do czterech pozostałych, co oznacza, że za każdym razem nabierałam tę samą ilość oczek,  którą potem w podobny sposób redukowałam na czubku głowy.

Wszystkie czapki miały być czarne - uniwersalne, ale żeby je odróżnić to do każdej zaproponowałam inny ścieg.  Są to moje pomysły, choć nic nowego nie wymyśliłam ;) Jedynie przy tworzeniu ostatniej czapki zainspirowałam się wzorem koszykowym, pochodzącym z bloga Zdzid.













Jak widać, czapki sfotografowane są na płasko... I to tylko dlatego, że moja Gladys (manekin) ma małą głowę, przez co tonie po nos w każdej z nich.


Włóczka LANAGOLD Alize (przerabiana podwójnie),
druty 6 mm i 7 mm





2 komentarze:

  1. Niestety głowy ekspozycyjne to do siebie mają :( Super czapki! Takie klasyki są zawsze bardzo fajne :) Trzy podobne sama mam na swoim koncie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć siostra (zabrzmiałam prawie jak jedna pani z reklamy kawy zdaje się) fajny pomysł na czapki dla rodziny, będą się mogli wymieniać na wzory :) przy okazji z mojej beczki: otóż część swetra,z czerwonych i czarnych nitek, który robiłam w Przemyślu został przerobiony na szal (a ściśle dwa przody), nad resztą muszę się zastanowić, ale na pewno też wykorzystam i to starając się jak najmniej pruć :) reasumując: jutro czarne kozaczki, czarne rajstopy, czarny płaszcz, czarne rękawiczki i czarna torebka i czarno czerwony szaliczek jako niezły akcent : przepraszam za troszeczkę prywaty i pozdrawiam :):):)

    OdpowiedzUsuń