sobota, 9 maja 2015

Holly...

... jest włóczką bawełniano - akrylową, dość cienką, której użyłam do zrobienia swetra. Powiem więcej - bardzo dokładnie możecie sobie tę włóczkę obejrzeć na zdjęciach zamieszczonych w instrukcji Metody Contiguous, ponieważ właśnie ten sweter razem z instrukcją powstawał w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Włóczkę otrzymałam ze sklepu Bafpol i właściwie od razu wiedziałam, że zrobię z niej jakiś sweter. Taka mieszanka bardzo dobrze się do takich projektów nadaje. Jest miękka, ciepła i wytrzymała.




Prawdę powiedziawszy sweterek powstawał dwa razy. Pierwotnie miał to być kardigan z łódkowym dekoltem, ale taki karczek w połączeniu z dżersejem wyglądał strasznie nudno, więc go sprułam. Przy drugim podejściu całkiem zmieniłam koncepcję, odrzucając z projektu guziki i zmieniając kształt dekoltu. I w takiej wersji prosty ścieg już mi nie przeszkadza. Najłatwiej poszło z obszarem między dekoltem a pachami, bo ten rejon dokładnie sobie wyliczyłam.





 
Za to później wena mnie opuściła i dalszy proces twórczy bardzo się spowolnił. Pojawiły się odwieczne pytania: "dalej dziergać prosto, czy robić wcięcia... redukować oczka pod biustem czy po bokach... a może trzeba było dać jakieś guziki?"... Normalnie zawsze to samo. Ale to wynika z tego, że ciągle mam jakiś niedosyt i chciałabym wyprodukować ideał...




Na koniec wymyśliłam sobie lekką asymetrię, polegającą na delikatnie wydłużonym tyle. Poza tym fason jest prościutki - ot taki zwyklak, co to go można założyć do wszystkiego.


Włóczka HOLLY La Passion,
druty 2,75 mm




sobota, 2 maja 2015

Szydełkowy komin...

... powstał trochę przypadkowo w ciągu kilku godzin.




Wszystko zaczęło się od tego, że od paru tygodni na stronie e-dziewiarki udostępniane są filmiki o włóczkach, drutach, technikach i innych ciekawostkach. W ostatnich dniach pojawił się 8. odcinek, w którym pokazano jak zrobić komin szydełkiem we wzór "wyciąganych" oczek. Efekt tak bardzo mi się spodobał, że praktycznie od razu sięgnęłam po szydełko i jedną z "czekających na swoje 5 minut" włóczek. Wprawdzie w projekcie użyto włóczki tasiemkowej, ale ja akurat takiej nie miałam, więc użyłam bardzo ciekawie uprzędzionej mieszanki bawełny z akrylem i poliamidem, która swą strukturą przypomina tasiemkę.




To była szybka i ciekawa robota, a z efektu jestem bardzo zadowolona.




Włóczka FAVORITO Schachenmayr smc (100 g),
szydełko 4,5 mm



czwartek, 30 kwietnia 2015

Poppy...

... jest kolejną włóczką, którą postanowiłam przetestować (i którą dostałam od sklepu Bafpol). Tym razem wybrałam sobie odcienie beżu i szarości z małymi akcentami stonowanej pomarańczy. 

Na żywo włóczka fajnie się prezentuje i praktycznie od razu postanowiłam, że wykorzystam ją do zrobienia chusty. Jednakże ze względu na skład przędzy, nie mogła to być dowolna chusta. W motku dominuje akryl, który dopełniony jest poliestrem i moherem. Ten poliester jest tu dodany w celu wzmocnienia głównej nici, wokół której owinięta jest moherowa chmurka. Akryl, jak to akryl, na mokro blokować się nie chce, dlatego i tym razem użyłam wzoru, którego nie trzeba "naciągać" i który lubi takie puchate włóczki.






Zbliżenie na wzór...




Krople wyszły bardzo puszyste, miękkie i ciepłe.


Włóczka POPPY La Passion,
druty 10 mm