wtorek, 10 marca 2015

Kaihola II...

... jest kolejną wersją XL chusty zaprojektowanej przez Heidi Alander (opis wzoru można pobrać TUTAJ). 




Przy poprzedniej Kaiholi wspominałam o grubości włóczki i o tym, że docelowo rozmiar wyszedł na mnie za duży (zobacz TU). Okazał się on jednak idealny na jedną z moich koleżanek z pracy (wzrost robi swoje...), która to zapragnęła mieć podobną wersję dla siebie.












Włóczka NEPAL Drops,
druty 5,5 mm




wtorek, 3 marca 2015

Dziergawka przemysko - rzeszowska...

... to "Krople na pajęczynie" (prototyp można zobaczyć TUTAJ), które zrobiłam dla koleżanki z włóczki, którą dostała jakiś czas temu od swojej mamy, żebym ja zrobiła z niej "coś".

Długo nie mogłam wymyślić co z tej włóczki zrobić, aż w końcu uznałam, że "Krople..." będą najlepszym pomysłem. Zaczęłam ten projekt już chyba miesiąc temu, ale po kilku rządkach odstawiłam robótkę i teraz nadarzyła się okazja, by ją dokończyć.






Okazją był mój wyjazd na spotkanie dziewiarskie do Rzeszowa, zorganizowane przez Asię. Postanowiłam jechać pociągiem. Raz, że taniej, a dwa, że dzięki temu miałam dodatkowe 1,5 godziny (w jedną stronę) na dzierganie. I tym sposobem, przychodząc na spotkanie miałam już pół chusty za sobą :)






 

Zdjęć jest dużo więcej, można je zobaczyć m.in. u Justynki. Takie spotkania są bardzo inspirujące, ponieważ pomimo różnicy wieku i miejsc zamieszkania łączy nas miłość do włóczek. Poznajemy siebie, ale też możemy się od siebie uczyć.

Na spotkaniu każda coś dziergała. Ja kontynuowałam moją kropelkową chustę. Potem rozstałyśmy się lecz ja dziergałam dalej, w pociągu i tuż przed Przemyślem chusta była skończona.









Nigdy wcześniej nie dziergałam z tej włóczki i nie wiedziałam jak chusta będzie się układać po praniu. Jednak blokowanie przebiegło bezproblemowo, oczka się otworzyły, brzegi trzymają kształt, no po prostu super.






Włóczka MOHEREK Anilux,
druty 7 mm


niedziela, 1 marca 2015

Czerwone warkocze z Telemannem w tle...

... dziergały się bardzo przyjemnie.





Georg Philipp Telemann, niemiecki kompozytor z epoki baroku napisał wiele wartościowych technicznie i wyrazowo utworów, z których część jest zadawana w mojej szkole jako materiał obowiązkowy do nauki gry. I właśnie teraz większość moich uczniów intensywnie przygotowuje utwory wspomnianego kompozytora na konkurs, który ma się odbyć w marcu. Przy tak intensywnej, codziennej dawce do odsłuchania na lekcjach i wspólnych ćwiczeniach z uczniami, nie ma się co dziwić, że barokowe dźwięki płyną w mojej głowie prawie non stop. Ale ja lubię Telemanna do tego stopnia, że nie przeszkadza mi nawet dzierganie po pracy z jego muzyką w tle, płynącą z odtwarzacza.

Właśnie w takim klimacie powstał kolejny czerwony komplet. Jest on bardzo podobny do TEGO kompletu, ale tym razem komin jest szerszy na dole, by mógł jeszcze bardziej okrywać ramiona.






Całości dopełniają rękawiczki i czapka.






 Włóczka AZTECA Katia,
druty 5,5 mm, 3,5 mm (ściągacze)
oraz 4,5 (rękawiczki)