Szukaj na tym blogu

wtorek, 16 października 2018

Żona męża z wyobraźnią...

... stała się w niedzielę dziewiarką ekspresową.

Pasiasta czapka (TA), którą wydziergałam dla 3-miesięcznego Wojtka okazała się za krótka i na tyle dopasowana, że zimą mogłaby już być za mała. Był już wieczór, na kilka godzin przed wyjazdem i trzeba było podjąć szybką i jedyną słuszną decyzję o jak najszybszych poprawkach. Sprułam więc pół czapki do momentu, w którym przypadłoby kolejne dodawanie oczek (całe szczęście dziergałam od czubka i takie poprawki były możliwe do zrealizowania), dodałam te oczka i dorobiłam resztę czapki na pożądaną długość.

Przy okazji wspomnę, że włóczka, z której zrobiłam komplecik jest bardzo miła w dotyku. Mogę ją śmiało polecić na wyroby dziecięce i nie tylko.


Wojtek też jest zadowolony :)

Włóczka BABY MERINO Drops (kol. 24, 04, 36 i 16) przerabiana podwójnie,
druty 3,5 mm 

14 komentarzy:

  1. Reniu, te spojrzenie Wojtusia na pewno jest Ci zrozumiałe, bo on na swój sposób tak Ci dziękuje. Znam tą włóczkę, bo mam z niej czapkę, robiłam z pojedyńczej niteczki. Jest stosunkowo do jakości niedroga. Wspaniała Ciocia .

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna czapka. Wdzięczny Wojtuś jest bardzo zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również się podoba. Mąż chodzi dumny, że jego kompozycja kolorów tak fajne wygląda.

      Usuń
  3. W takim razie zima niestraszna. Choć z tego co wiem, to pogoda ciągle piękna, słoneczna i ciepła i o zimie nie ma co myśleć. Co nie znaczy, że nie trzeba czynić przygotowań:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Trzeba być gotowym, bo zimno potrafi przyjść znienacka.

      Usuń
  4. o kurcze idealne :) a maluszek przeuroczy w czapusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie łatwiej trafić w rozmiar jak się ma dziecko pod ręką. Szkoda tylko, że wyszło dopiero za drugim razem :)

      Usuń
  5. Bardzo twarzowy ten komplecik i kolory takie energetyczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń