Szukaj na tym blogu

sobota, 8 lipca 2017

Wena na zwiewne szale...

... powróciła do mnie wraz z zakupem nowych sandałów. No i bardzo dobrze, bo już się stęskniłam za nią. Całe zdarzenie było całkiem ciekawe, bo po dość spontanicznych zakupach obuwniczych doszłam do wniosku, że owe śliczne turkusowo - brązowe sandałki niestety nie pasują mi do zbyt wielu ubrań i w związku z tym muszę sobie coś nowego wydziergać. I to jak najszybciej. Zanurkowałam więc w moje wciąż jeszcze przepastne pudła z zapasami i wyciągnęłam motek Filigrana w kolorze 66 (przez niektórych zwanym "kultowym"). Kolory pasowały idealnie. Miałam tylko jeden motek, więc zdecydowałam się wydziergać szal.



Włóczka jest cudnej urody i fantastycznie się ją przerabia. Tylko trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo nitka jest bardzo cienka i robótka w wolnym tempie postępuje do przodu. Moja przeszła cały dystans w 16 godzin.


W trakcie dziergania cały czas zastanawiałam się czy szal nie będzie za wąski. Początkowo trudno było oszacować jaka liczba nabieranych oczek będzie najodpowiedniejsza, potem szkoda było pruć... ale po blokowaniu wszystkie dziurki ładnie się otworzyły i szal nabrał zwiewności.


Pewnie mógłby być szerszy i krótszy, ale to nic. Mi się podoba. Jego wymiary to 35 cm x 200 cm. Dzięki temu może też pełnić rolę delikatnego szaliczka.


W planach mam kolejny turkusowy szal i inne dziergadła. Lato niezależnie od pogody zapowiada się u mnie kolorowo :)

Włóczka FILIGRAN Zitron (100% wełny merino),
druty 3,25 mm


Update: Na Waszą prośbę dorzucam zdjęcie z sandałkami :)


22 komentarze:

  1. Piękne dziergadełko w pięknych kolorach :)).

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny szal! Prosty, ale bardzo gustowny. Szkoda tylko, że nie pokazałaś sandałków. Ciekawa jestem jak prezentują się z szalem.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad tym, ale w końcu nie zrobiłam tego zdjęcia. Może przy następnej okazji się uda, bo to jeszcze nie koniec dziergania pasujących dziergadełek. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. No, piękne te sandałki :) I wszystko pasuje!

      Usuń
  3. Piękny, to prawda,że piękno tkwi w prostocie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny:) Lubię takie kolory:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny! Dlaczego nie pokazałaś sandałków, z którymi szal ma tworzyć komplet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to sama nie wiem dlaczego. Teraz jestem na urlopie, ale po powrocie poprawię się i dorzucę zdjęcie z sandałkami :-)

      Usuń
    2. Podoba mi się ten duet - szal idealnie do sandałków pasuje:)

      Usuń
  6. W 16 godzin to cudo?! Gratuluję. Tak, koniecznie prosimy o sandałki:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny a gdzie sandałki ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  8. 16 godzin... no niesamowite!!! Szaliczek idealnie dopasowany kolorystycznie Reniu do sandałków! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Helloł :) dopiero dzisiaj trafiłam do Ciebie ;) i bardzo się z tego cieszę. Szal piękny. Mam też tego "kultowego" filigrana, może zrobię coś podobnego ? :) Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tu trafiłaś,lepiej późno niż wcale ;) Jak się już ma kultowego Filigrana, to koniecznie trzeba coś z niego zrobić. Pozdrawiam :)

      Usuń