Szukaj na tym blogu

środa, 6 lutego 2013

Trzygodzinna czapka...

... wydziergana została podczas wczorajszego babskiego spotkania dla Dorotki, którą urzekł kolor włóczki i która to zapragnęła mieć czapkę jeszcze tego samego dnia.
Zdjęcia zrobione zostały w warunkach późnowieczornych. Przez to Gladys (imię manekina, nadane przez moją siostrę Agnieszkę) jest strasznie blada, a kolor czapki niestety nie oddaje prawdziwego - bordowego odcienia.


Włóczka CHARISMA Yarn Art (przerabiana podwójnie),
druty 7 mm i 6 mm (ściągacz)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz