... powstało z jednego motka włóczki Kasmir Himalaya (dokładnie pół motka), na którą od trzech lat nie miałam pomysłu. Okazja nadarzyła się przy kompletowaniu stroju na ślub i wesele mojej szwagierki Oli. Sukienka już była, ale nie miałam nic do narzucenia na nią w razie brzydkiej pogody.
W międzyczasie natknęłam się na bloga
fasOli, która robi piękne bolerka. Stały się one dla mnie inspiracją. Wyszperałam więc z zapasów włóczkowych moher Kasmir i bezszwowo (oczywiście :)) wydziergałam swoją wersję.
Do końca nie było wiadomo czy je założę (była opcja srebnych dodatków), ani czy w ogóle uda mi się je skończyć... Przypadek sprawił, że dzień przed ślubem trafiłam na super obniżkę w jednym ze sklepów obuwniczych i kupiłam buty, które przeważyły szalę... Resztką sił bolerko ukończyłam na czas.
Włóczka KASMIR Himalaya, druty 4 mm