Szukaj na tym blogu

czwartek, 9 maja 2013

Update...

... zdjęciowy otulaczy nastąpił...


Niektórzy tylko wiedzą o tym, że używam prowizorycznego manekina. Zrobiłam go (z pomocą rodziców jakieś dwa lata temu) z taśmy izolacyjnej i pianki montażowej. Pomysł nie jest mój, opis wykonania znalazłam w książce: "Custom Knits" - Wendy Bernard.

Jeszcze do niedawna manekin ten posiadał kikutki wystające z ramion, co bardzo mnie denerwowało, gdy patrzyłam na zdjęcia np. otulaczy nałożonych na nie. Decyzja o przycięciu ich zapadała nagle trzy dni temu. Efekt jest moim zdaniem o wiele korzystniejszy.

W tej sytuacji postanowiłam zrobić na nowo kilka zdjęć i wrzucić je na miejsce tych, które mi się nie podobają. 

Więcej fotek w konkretnych postach:

1 komentarz: