czwartek, 20 listopada 2014

Nymphalidea ósma...

... i wciąż nie ostatnia...







Oryginalny wzór można znaleźć TUTAJ, ale ja go zmodyfikowałam i moja wersja jest bardziej chuściana niż szalowa. Od strony technicznej różnica jest taka, że w każdym klinie D ostatni rząd przerabiam następująco:
2P, N, 1P, *N, 2Prp* powt. 6 razy, P do końca.
To oznacza, że nie robię ostatniego zamykania oczek, przez co zmienia się kąt pasków, zwiększa się liczba dodawanych oczek i dzianina staje się szersza.




Podczas blokowania (zawsze na mokro, po praniu ręcznym) rozciągam pasiaste brzegi prawie do linii prostej, ingerując w ten sposób w naturalnie kanciasty kształt Nymphalidei. Robię to po to, by "otworzyć" ażur, który na tym etapie jest jeszcze zbyt falbaniasty. Po odpięciu szpilek górny kant i tak się tworzy, bo to naturalna cecha tej chusty (zwłaszcza w mojej, poszerzonej wersji).







Włóczka LANAGOLD 800 Alize (kol. 589 - ok. 25 g)
oraz DELIGHT Drops (kol.05 - 50 g),
druty 4 mm




środa, 19 listopada 2014

Czarna musztarda...

... jest prawie dokładnym odbiciem TEJ czapki. Ta sama włóczka, ten sam wzór, jedynie część ściągaczowa jest dłuższa.






Czapkę wykonałam dla pani, która jest posiadaczką TEGO szala i chciała mieć jeszcze coś na głowę do kompletu. Przyznam, że i ja zachwyciłam się tym fasonem i myślę już nad wersją dla mnie.





Włóczka MERINO EXTRA FINE Drops (przerabiana podwójnie),
druty 7 mm i 4,5 mm (ściągacz)



wtorek, 18 listopada 2014

Niebo na głowie...

... w postaci błękitnej czapki zrobiłam na życzenie jednego z moich znajomych. 




Zarówno kolor jak i naszywka były jego pomysłem. Oczywiście ja zrobiłam tylko czapkę, a gotową naszywkę doszyła moja mama (bo ja przecież nie lubię szyć...) :-)




Czapkę dziergałam od góry do dołu w okrążeniach na drutach z żyłką.




Włóczka BASAK Kartopu (przerabiana potrójnie),
druty 7 mm oraz 6 mm (ściągacz)




sobota, 15 listopada 2014

Roboty drogowe...

... podczas powrotu z Austrii, pod postacią dziergania kolejnej mgiełki sprawiły, że podróż minęła dużo szybciej niż można by się było spodziewać. Kolejne Skrzydła, ta sama włóczka co ostatnio i przedostatnio, jedynie gabaryty chusty są większe, bo wydłużyłam część ażurową.





O wydzierganie skrzydlatej mgiełki poprosiła mnie już jakiś czas temu koleżanka z orkiestry. Miał to być prezent dla jej teściowej. Zapakowałam więc włóczkę do walizki przewidując, że wrzucę ją na druty w podróży powrotnej do Polski. Na poniższym zdjęciu widać zalążek górnego brzegu chusty, a w rozmazanym tle jest obwodnica Wiednia. 



Po jakimś czasie przeprowadziłam się na drugą stronę autobusu już z większym fragmentem dziergadła. W trudniejszych warunkach trzeba umieć sobie radzić też z uciekającymi moteczkami i tu najbardziej fachowym rozwiązaniem okazała się reklamówka wisząca na przednim siedzeniu.




Niestety mamy już listopad i szybciej się ściemnia, więc nie byłam w stanie zrobić w trasie całej chusty, a jakoś tak wyjątkowo dobrze szło... Musiałam przerwać pracę na początku ażuru. Resztę dokończyłam na następny dzień, odpoczywając po wrażeniach ostatnich dni.














Włóczka KID - SILK Drops,
druty 5 mm



czwartek, 13 listopada 2014

Skrzydła, mgła i Wiedeń...

... tak mogłabym opisać to co się u mnie działo w ostatnich dniach. 

Niektórzy z Was wiedzą, że oprócz nauczania w szkole muzycznej, gram też w Przemyskiej Orkiestrze Kameralnej. Czasem wyjeżdżamy na koncerty za granicę i tym razem w ramach współpracy polsko - austriackiej odwiedziliśmy Wiedeń. W tle wielu doznań muzycznych, zwiedzania i spotkań towarzyskich powstawała ta oto mgiełka.




Dokładnie taką samą mgiełkę już kiedyś robiłam (TU), teraz jednak nie używałam cieniowanej włóczki. Wzór zaczerpnęłam ze strony DROPS DESIGN.








Włóczka KID - SILK Drops,
druty 5 mm





środa, 12 listopada 2014

Granatowa czapeczka...

... zrobiona została od góry. Nie chciało mi się robić próbki (znowu!), więc wymyśliłam, że przerabianie od czubka pozwoli mi uniknąć prucia. I tak było.




Czapkę oczywiście dziergałam w okrążeniach. Zaczęłam od 4 oczek (które na końcu związałam nitką), a następnie w co 2 okrążeniu dodawałam po 8 oczek w regularnych odstępach tak długo aż uzyskałam odpowiedni obwód czapki. Za ostatnim razem tylko dodałam oczka po 4 okrążeniach, żeby złagodzić skos czapeczki. Wiedziałam do jakiej sumy oczek mam dojść, bo w międzyczasie zmierzyłam sobie fragment tworzonej czapeczki jak próbkę :)




Polecam ten sposób, choć dla niektórych nie będzie on wygodny ze względu na konieczność zastosowania metody MAGIC LOOP lub użycia drutów pończoszniczych.


Włóczka MERINO EXCLUSIVE Yarn Art,
druty 3,5 mm oraz 3 mm (ściągacz)








wtorek, 11 listopada 2014

Więcej musztardy dla Chomika...

... to po prostu kolejna czapka, którą zrobiłam dla mojej koleżanki ze studiów - Weroniki, o wdzięcznym przezwisku Chomik. Niewiele ponad rok temu zrobiłam dla niej komplet (zobacz TU) i ... czapka się zgubiła. Zostałam więc poproszona o dorobienie drugiej. Tym razem czapkę dziergałam z podwójnej włóczki.




Użyłam włóczki Merino Extra Fine DROPS (tej samej co ostatnio), która na mokro lubi się rozciągnąć. Od razu więc wydziergałam mniejszą czapkę, którą następnie uprałam i rozłożyłam do schnięcia. Trochę stresu było, bo udzierg się tak rozciągnął pod wpływem wody, że nie wiedziałam co z tego będzie. Normalnie z suchej skrajności w mokrą skrajność... Jednak po paru dniach czapka wróciła prawie do pierwotnej formy. Normalnie ta wełenka ciągle mnie zadziwia...






W czapce wykorzystałam ścieg używany już przeze mnie wcześniej parę razy. TUTAJ można znaleźć sposób jego wykonania.




Włóczka MERINO EXTRA FINE Drops (przerabiana podwójnie),
druty 7 mm (chyba... nie zapisałam) i 4,5 mm (ściągacz)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...