środa, 22 czerwca 2016

Dune hat...

... podobał mi się już od dawna, ale do tej pory nie czułam potrzeby dziergania kapeluszy. Nie noszę tej części garderoby, ludzie wokół mnie też raczej nie noszą i czułabym się w tym dziwnie. Jednak nadchodzący urlop, który spędzę w Bułgarii nad Morzem Czarnym sprawił, że postanowiłam odpowiedzialnie podejść do kwestii ochrony głowy i twarzy przed spaleniem.

Zdecydowałam się wykorzystać włóczkę, której zapasy miałam w domu, a że niestety nie miałam lnu, to użyłam mieszanki bawełny z poliestrem. Wśród wzorów Dropsa wyszukałam odpowiedni model (TEN), zrobiłam próbkę i przystąpiłam do działania. Robiłam w ciemno, ślepo ufając opisowi i przyznam, że się opłacało, bo efekt bardzo mi się podoba.




Oryginał nie ma przepaski, ale ja postanowiłam ją dodać. Wykonałam ją z bawełny tasiemkowej w melanżowym kolorze.




Nie prałam kapelusza i też nie usztywniałam go niczym. Użycie podwójnej włóczki we wzorze muszelek spowodowało odpowiednie, wystarczające usztywnienie.




Włóczka COTTON LIGHT Drops
oraz SCILLA Mondial (tasiemka),
szydełko 3,5 mm lub 4,5 mm (nie zapisałam i nie pamiętam)


piątek, 17 czerwca 2016

Ponczo - bluzka 2...

... powstała na zamówienie znajomej. Wdzianko jest wykonane z tej samej włóczki i tej samej liczby oczek, co poprzednio, ale tym razem użyłam większych drutów po to, by dzianina była luźniejsza.



Do obu wersji dodałam guziki, które spinają ponczo w bluzkę.


Jest jakiś fenomen w tym fasonie, bo po wszyciu guzików okazało się, że można je zapiąć na różne sposoby i niezależnie od tego całość dobrze się układa.





Oczywiście narzutka może wyglądać jak zwykłe ponczo. Wystarczy rozpiąć wszystkie guziki. Można też rozpiąć je tylko z jednej strony i też jest ciekawie. Bardzo mi się podoba uniwersalność tych narzutek. Muszę sobie taką zrobić... bo poprzednią przechwyciła koleżanka.

Włóczka COTTON GOLD Alize (kol. 3299),
druty 4 mm




wtorek, 14 czerwca 2016

Robótka wychodnia...

... jest typem dziergawki, która nie wymaga zbytniej uwagi podczas procesu powstawania. Ot taki przerywnik do zajęcia rąk podczas przerwy w pracy, w kolejce u lekarza lub podczas rozgrywek planszówkowych. Zawsze staram się mieć taką robótkę "w tle" dziergawek typowo domowych, które są zbyt ciężkie lub skomplikowane i przez to zbyt absorbujące, by je ze sobą gdziekolwiek zabierać. 

Taką wychodnią robótką w ostatnim miesiącu była szydełkowa chusta o nazwie Yes Yes Shawl. Wzór pochodzi STĄD. Chusta ta powstała bez konkretnej potrzeby. Po prostu postanowiłam wykorzystać kolejny, samotny, zalegający moteczek. Dziergałam podobną w listopadzie zeszłego roku (zobacz TUTAJ) z innej kolorystyki i przyznam, że to jest bardzo fajny wzór. Nie jest skomplikowany i można zakończyć dzierganie w dowolnym momencie bez uszczerbku na efekcie wizualnym. 







Włóczka ANGORA SPECIAL Alize,
szydełko 3,5 mm