... to jeden z najbardziej lubianych wzorów spośród tych, które udostępniłam na Ravelry (TUTAJ - klik). Długo zastanawiałam się jak mogłaby wyglądać pasująca do niego czapka, aż wreszcie trzy tygodnie temu wpadł mi do głowy pomysł i dziś mogę go już Wam zaprezentować w pełnej formie.
Zwykle w pierwszej kolejności rozrysowuję pomysł w excelu, dopasowując ilości oczek do konkretnej próbki. Potem zastanawiam się jak można dany wzór dostosować do innego rozmiaru, a potem obmyślam jak i czy w ogóle da się ten wzór modyfikować pod względem grubości włóczek. Gdy już mam wszystko wstępnie rozrysowane i obliczone, wchodzę w etap dziergania i sprawdzania jak dany model będzie wyglądać w rzeczywistości. Mniej więcej na tym etapie byłam, gdy wyjechaliśmy z mężem na ferie, o czym pisałam ostatnio (TUTAJ - klik).
Ferie początkowo upływały spokojnie, a w trakcie spotkań z rodziną dziergała się moja nowa czapka.
Czapka ta powstała z cienkiej włóczki - Baby Merino Drops w kolorach białym i czarnym, które występują również w chuście.
Fason czapki jest taki, jak lubię - prosty i wydłużony. Motyw kwiatów układa się w skośny wianek.
Włóczka BABY MERINO Drops (100% merino; 50 g/ok. 175 m)
kol. 01 - ok. 60 g; kol. 21 - ok. 30 g),
druty 3 mm
Gdy tak sobie spokojnie dziergałam powyższą czapkę w okrążeniach od góry i w pewnym momencie wyłonił się wzorek kwiatowy, moja teściowa zainteresowała się nim, orzekając, że ładny on jest. Wtedy z siłą gromu uderzył mnie pomysł na wariant bez wydłużenia, czyli taki, jakie Ona nosi. To oznaczało, że trzeba było rzucić prototypową czapkę w kąt i zabrać się za dzierganie czapki dla mamusi, bowiem zostały tylko 3 dni do wyjazdu.
Beżowa czapka - ta, którą pokazałam w ostatnim poście, akurat dosychała. Czasu było niewiele, więc wybrałam się czym prędzej do pobliskiej pasmanterii, w której kupiłam dzień wcześniej włóczkę na beżową czapkę. Takie pobliskie pasmanterie charakteryzują się tym, że głównie akryl tam rządzi, więc znów o zakupach zdecydował kolor włóczki i po telefonicznej naradzie z przyszłą właścicielką kwiatowej czapki, wróciłam do domu z 4 motkami włóczek na czapkę i szalik, bo przecież sama czapka bardzo samotną jest czapką i należy również wykonać coś do kompletu dla niej... Podczas drogi powrotnej z pasmanterii, w mojej głowie już rysował się wzór na szalik.
3 dni do wyjazdu! Wyobraźcie sobie jaki sprint dziewiarski sobie zaserwowałam na tych feriach!
Kupiona włóczka była trochę grubsza od tej, którą zastosowałam w prototypie. Zrobiłam małą próbkę. Usiadłam przed laptopem, zaczęłam rysować, liczyć i upewniłam się, że zgodnie z przypuszczeniem motyw kwiatowy w tym krótszym wariancie musi trochę inaczej się układać.
Miałam mało czasu i nie mogłam go tracić na pomyłki. Postanowiłam więc w pierwszej kolejności wykonać szalik, żeby móc go potraktować potem jak dużą próbkę i na jej podstawie dopracować czapkę. I rzeczywiście to był dobry kierunek, chociaż nie ustrzegłam się błędów. Mała próbka okazała się mieć inne parametry niż szalik. W efekcie zastosowałam duże odstępy między kwiatkami myśląc, że w czapce też tak będzie, a potem rzeczywistość to zweryfikowała. Ideałem byłoby mieć równe odstępy między kwiatami w obu udziergach, ale tutaj z braku czasu nie udało się tego uzyskać. Jednak nie ma się co czepiać, ponieważ tworzenie prototypu rządzi się swoimi prawami ;)
Wydzierganie kompletu zajęło mi 3 dni i kawałek poranka z dnia czwartego. Przesunęliśmy wyjazd o jeden dzień, żebym mogła sobie te projekty spokojnie pokończyć i sfotografować jako tako w świetle dziennym. Całkiem nieźle się prezentują przed praniem.
Włóczka SUPERLANA KLASIK Alize (75% akrylu, 25% wełny; 100 g/280 m)
kol. 310 beżowy - zużycie ok. 33 g (czapka) i 104 g (szalik),
kol. 56 czerwony - zużycie ok. 20 g (czapka) i 68 g (szalik),
druty 3,5 mm
Jak widać, w wariancie krótszym czapka ma motyw kwiatowy w kształcie zygzakowatego wianka. Taki motyw będzie wyglądać dobrze również w fasonie dłuższym.
Teraz, po trzech tygodniach mogę ogłosić, że za parę dni rozpocznie się etap testowy wzorów, a będzie ich aż 4:
- Czapka w wariancie I - ze skośnym wiankiem - fason dłuższy (bez możliwości zmian z rozmiarze).
- Czapka w wariancie II - z zygzakowanym wiankiem - fason dłuższy lub krótszy.
- Szalik w wariancie I (takim jak na zdjęciu) z 3 kwiatami na szerokość.
- Szalik w wariancie II (nie ma zdjęć, bo jeszcze nie powstał) z 4 kwiatami na szerokość.
Zarówno czapki, jak i szaliki będą opracowane na cienkie włóczki (sport lub fingering), ale w opisach znajdą się informacje na temat modyfikowania rozmiaru oraz dostosowania wzoru do grubszej włóczki.
Wszystkich chętnych do udziału w teście zapraszam do odwiedzenia zakładki:
TESTOWANIE - aktualne informacje. Tam możecie zapoznać się ze szczegółami etapu testowania. Proszę o uważne ich przeczytanie.
I tak oto z wielkim rozmachem nieśmiały pomysł sprzed 3 tygodni przeistoczył się w 4 wzory. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby ferie były dłuższe...