Strony

sobota, 30 maja 2020

May Loops...

... a po polsku "Majowe Pętelki" w wersji docelowej są już gotowe do pokazania, a opis wykonania jest gotowy do pobrania (TUTAJ - klik).


Przy pokazywaniu Wam zdjęć prototypu (zobacz TUTAJ - klik) wspomniałam, że pomysł na tę chustę uderzył mnie nagle. Rozrysowałam go, wykonałam prototyp, zaczęłam dziergać wersję docelową i nagle któregoś dnia przyszło olśnienie skąd pochodzi inspiracja na tę chustę... To było dla mnie tak szokujące, że aż zabawne... Akurat prowadziłam lekcję przez Skype'a (dla tych, którzy nie wiedzą napiszę, że w Skype'ie jest tak, że jak prowadzisz rozmowę, to na ekranie widzisz rozmówcę, a siebie w małym dodatkowym okienku). Dzień był chłodny, więc miałam narzuconą na ramiona prototypową chustę... No i prowadzę tę lekcję, popijając kawkę i co jakiś czas zerkam w to dodatkowe okienko, aż nagle mój wzrok się zatrzymał... No tak - pomyślałam... Już wszystko jasne... :)



Model opisowy został wykonany z włóczki BABY ALPACA SILK Drops (70% alpaki i 30% jedwabiu) na drutach 3,25 mm. Zużycie - po 3 motki z białego i czarnego koloru. Chusta ma 182 cm długości i 72 cm szerokości, a prezentuje się tak:






Już się z nią polubiłam :)




Nie mogło też zabraknąć zdjęć z kubeczkiem :)



Być może już zauważyłyście, że tworzę projekty, w których próbka nie ma aż takiego znaczenia. Można dziergać z czego się chce i dostosowywać rozmiar pod siebie. Moje testerki zwykle konsultują ze mną dobór włóczek, ale też mają dużą swobodę w tym zakresie. Tym razem też tak było. To niesamowite jak dzięki takiej dowolności jeden projekt może różnie wyglądać. Bardzo lubię ten etap, kiedy już wszystkie chusty są gotowe i zebrane w jednym miejscu, każda inna i każda piękna. Bardzo Wam za to moje Drogie Testerki dziękuję!

Poniżej tylko kilka zdjęć, ale więcej możecie zobaczyć na Ravelry (TUTAJ - klik).

Wersja Moniki z bloga Dwanaście igieł... - włóczka LIMA Drops (kol. 701 - 350 g) oraz BIG DELIGHT Drops (kol. 07 - 200 g), druty 5 mm, rozmiar 230 x 103 cm.



Wersja Magdy - włóczka WHIRLETTE Scheepjes (kol. 860 - 200 g) oraz WOOLLY WHIRLETTE Scheepjes (kol. Blueberry Bambam - 200 g), druty 3 mm, wymiary 180 x 70 cm.



Wersja Marzeny - włóczka ALPACA Drops (kol. 7240 - 150 g) oraz NORD Drops (kol. 01 - 150 g), druty 3,25 mm, wymiary 176 x 76 cm.



Wersja Basi - włóczka MIRELLA Włóczki Warmii (kol. Dżungla - 160 g) oraz włóczka ręcznie farbowana grubości fingering z Yarn&Art (kol. Ocean - 120 g), druty 3,5 mm, wymiary 240 x 74 cm.



Opis wykonania tej chusty jest dostępny w języku polskim i angielskim. Wzór zawiera instrukcje "rząd po rzędzie" i schematy graficzne, by każdy mógł sobie wybrać ulubiony sposób czytania opisu. Oprócz informacji podstawowych, dotyczących włóczek, drutów i próbek znajdziecie we wzorze też informacje o wymiarach poszczególnych fragmentów chusty (po to, by było się czym sugerować przy tworzeniu własnej wersji np. z włóczki o innej grubości) oraz wskazówki do modyfikowania rozmiaru. Do opisu dodałam również linki przekierowujące do stron i filmów z instruktażem techniki mozaikowej.

Opis można pobrać z Ravelry - klik. Do północy 2 czerwca br. (wtorek) będzie on tańszy o 20%.

Dodatkowa promocja tylko dla czytelników mojego bloga - jeśli przy zakupie opisu wykonania tej chusty wpiszesz kod: 
MAJOWE-DZIERGAWKI 
to otrzymasz ten wzór o 40% taniej. Ta promocja trwa tylko do północy 31 maja br.

Miłego dziergania!


30 komentarzy:

  1. Jesteś Mistrzynią przez duże M. Już samo wykonanie zapewnia Ci ten tytuł, a dokładając do tego projektowanie - podwójne mistrzostwo! Gratuluję😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne wszystkie. Super project

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ty za to jesteś najbardziej wytrwałą testerką, z takiej cienizny dziergać... :)

      Usuń
    2. Dziekuje. Haha cienizna to napewno. Ale w poniedzialke zaczynam druga i tez z ten wloczki tylko inne kolory.

      Usuń
  3. Śliczna mozaika zarówno na chuście jak i na kubku. Wszystkie wersje testowe przepiękne, a na widok ciasta na zdjęciu Marzeny to aż mi ślinka poleciała.
    Lubię wzory pisane właśnie w ten sposób, że łatwo dostosować do różnych włóczek. Mało kiedy mam idealnie pasującą próbkę...
    Pozdrawiam (jeszcze) majowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mało kiedy robię próbkę do szali i chust :) A jak już robię, to chyba nigdy mi się jeszcze nie zgodziła. Także zgadzam się w pełni.

      Usuń
    2. I ja niestety też mam ten problem. W chustach też nigdy nie robię próbek, ale znając włóczki i druty zawsze wiem mniej więcej co z tego wyjdzie. W opisie jednak zawsze musi się znaleźć próbka jako punkt odniesienia :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Inspiracja kubkiem rzuca się w oczy :) Doskonale przełożyłaś wzorek na druty, nadal nie znam się na mozaice i nie rozumiem, jak to zrobiłaś, ale bardzo mi się podoba.
    Poza tym piękne są wersje, które pokazałaś. To bardzo pomocne, kiedy można obejrzeć chustę wydzierganą z różnych włóczek; daje lepszy ogląd, jak może się prezentować. Często rozważając wzór do dziergania przeglądam projekty innych, przy czym cenię też wszelkie notatki, jakie im towarzyszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepsze jest to, że najpierw rozrysowałam ten wzorek, a dopiero gdzieś po 2 tygodniach zobaczyłam, że podobny jest na kubku, który przecież co jakiś czas używam :)))

      Bardzo lubię ten etap, kiedy można pooglądać wzór w różnych odsłonach. Czasem inna dziewiarka zaskoczy nieoczywistym połączeniem kolorów i okazuje się, że to super pomysł.

      Usuń
    2. To rzeczywiście niesamowite, jakieś wdrukowanie obrazu w głowie :)
      Zapomniałam jeszcze dodać, że niezwykle podoba mi się nazwa, jaką wymyśliłaś dla tej chusty i że wyjątkowo pogodnie wyglądasz do nas z tych zdjęć. Aż miło popatrzeć.

      Usuń
    3. Olu, bo ja własnie wtedy wróciłam od fryzjera (po 3 miesiącach!) i byłam w bardzo dobrym nastroju :)))
      Nazwa jak zawsze rodziła się w bólach ;) mam nawet wrażenie, że łatwiej mi opracować schematy, niż wymyślić nazwę. Dlatego tym bardziej się cieszę, że pasuje.

      Usuń
  5. Piękne te chusty wszystkie, ale Twoja pierwsza wersja mnie najbardziej urzekła, pewnie ten zestaw kolorystyczny mi najbardziej jest w tej chwili potrzebny 😉. Muszę przyznać że inspiracją zaskakująca, jesteś profesjonalną projektantka, widzisz inspiracje we wszystkim co Cię otacza 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Ja też tak mam, że czasem potrzebuję klasyki, a czasem pstrokacizny :)

      Usuń
  6. Czekałam na ten wzór po zobaczeniu "zajawki" i..... Po prostu wymiata! Kolejna rewelacyjna mozaika. Nie wiedziałabym, którą z nich wybrać, mogłabym nosić każdą, chociaż kolorystycznie są tak różne. Wzór trafia na listę "must have"!
    P.S. Z tym kubeczkiem to jakieś przeznaczenie cy cóś... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :)
      Jak sobie przypomnę tę sytuację z kubeczkiem, to nadal się uśmiecham :)))

      Usuń
  7. O Matyldo! Każda inna ;0) a wszystkie piękne :0)))
    Dziękuję Reniutku 😘

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze się nie urodził ten, kto mógłby tej chusty nie polubić. To Twój Everest!!!! Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honorato, cieszę się, że Ci się podoba. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Ach!!!! Jakie one piękne! Każdą bym przytuliła i na okrągło nosiła:) Wzorek na chustach prezentuje się o niebo lepiej niż na prototypie:) Warto było czekać aby moc podziwiać takie cudeńka:)
    Serdeczności przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście im cieńsza włóczka, tym mozaika jest bardziej widoczna, efektowna. Za to przy grubszej włóczce szybciej osiąga się efekt końcowy. Uniwersalność tego wzoru powinna trafić w każdy gust :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. Prototyp, to oczywiście kubeczek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie są piękne �� cieszę się że swojego skromnego udziału i jeszcze raz dziękuję za możliwość testowania��

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudna, przecudna! I tylko żałuję,że nie załapałam się na promocję przy zakupie wzoru :). za późno zajrzałam. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń