Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Mglista narzutka...

... powstała jako dodatek do sukienki, którą chciałam założyć na ślub i wesele koleżanki. 




Decyzja o dzierganiu narzutki zapadła pod wpływem impulsu na dwa dni przed całym wydarzeniem. Działałam w oparciu o to co miałam w zapasach i właściwie tylko jeden kolor Kid - Silka mi podpasował (09).




Narzutka nie ma zbyt imponujących rozmiarów z dwóch przyczyn. Po pierwsze jej celem było okrywanie przede wszystkim ramion, a nie całego tułowia, a po drugie miałam tylko jeden motek tego koloru. Także ścieg musiał być najprostszy, by nie "kłócić się" z wzorzystą sukienką.




Mikro - chusta okazała się ciepłym, miękkim i delikatnym okryciem.






Włóczka KID - SILK Drops,
druty 5 mm


Update specjalnie dla mojej siostry Agnieszki, która domagała się zdjęć ze mną w sukience i narzutce...









czwartek, 11 czerwca 2015

Bańki mydlane...

... swą nazwą świetnie obrazują wygląd szala, który wydziergałam w oparciu o jeden z przypadkowo znalezionych w sieci wzorów. Lubię gdy ścieg współgra z kolorystyką i w tym przypadku włóczka Jawoll Magic wydała mi się idealna do tego połączenia. Myślę, że Bańki mydlane są stworzone do cieniowanych włóczek.






Sposób wykonania szala można znaleźć w języku angielskim TU, ale oprócz tego polecam stronę autorki na ravelry, gdzie można obejrzeć jej wiele innych ciekawych projektów.

Charakterystyczne dla Sybil jest stosowanie skróconych rzędów bez zawijania, których sposób wykonania zresztą sama wyjaśnia, dodatkowo odsyłając tych co nie wszystko zrozumieli (np. mnie) do strony z filmikami instruktażowymi.






W oryginale pasy ażurowe są szersze, przez co szal jest dłuższy od mojego. Ja jednak wolę kształty bardziej chuściane i być może w przyszłości jeszcze nawet bardziej to zmodyfikuję.


Włóczka JAWOLL MAGIC Lang Yarns,
druty 3,5 mm


sobota, 6 czerwca 2015

Słabość do szmaragdu...

... objawiła się we mnie w lutym tego roku, gdy stałam w jednej z białostockich pasmanterii gapiąc się jak sroka w gnat na półkę wypełnioną po brzegi kolorowymi włóczkami firmy Opus. Nie to, żebym nie umiała nad sobą zapanować... nie myślcie sobie... wcześniej zaliczyłam już rekonesans, po którym sprawdziłam ceny w internecie, przeczytałam kilka recenzji i dokonałam ogólnej analizy ewentualnego zakupu...

... Byłam rozdarta... sam wygląd i struktura włóczki mnie nie zachwyciły, bo bałam się, że w użytkowaniu zmechli się wydziergane cudeńko okrutnie, ale ten kolor... !!! Stałam przed regałem dobre kilkanaście minut, nie mogąc się zdecydować, aż w końcu poddałam się, chwyciłam od razu cały wór z 5 motkami i pobiegłam do kasy, przy której dodatkowo okazało się, że wybrana przeze mnie włóczka jest tańsza niż wskazywała cena przy półce.

W drodze powrotnej z urlopu co rusz łypałam okiem na nowe moteczki, projektując w głowie sweterek. W domu praktycznie od razu zabrałam się za dzierganie wymyślonego projektu, ale okazało się, że zachwyt nad szmaragdem zamroczył mnie zupełnie, ponieważ źle dobrałam ścieg, w wyniku czego cały karczek źle się układał i musiałam go spruć. Rzuciłam dziergadło w kąt i aż do zeszłego tygodnia obchodziłam je szerokim łukiem.

W końcu postanowiłam całą sprawę sfinalizować. Zaprojektowałam zwykły, dopasowany kardiganik, oparty na Contiguousie, w całości przerabiany dżersejem, wzbogaconym o cienkie paseczki z oczek lewych w dolnej części tułowia. Poszło szybko, w ciągu niecałego tygodnia sweter był gotowy.




Podczas pracy cały czas obawiałam się o ostateczny wygląd. W trakcie dziergania, mieszanki akrylu z wełną zwykle sprawiają wrażenie pewnej sztywności, która ginie podczas prania i dzianina staje się bardziej miękka i lejąca.




Kardigan jest dopasowany do figury. Aby uzyskać ten efekt zastosowałam pionowe zaszewki na plecach i po bokach tułowia, a także zredukowałam oczka pod biustem.






Ogólnie jestem bardzo zadowolona z efektu, chociaż nie potrafiłam na zdjęciach oddać rzeczywistego, szmaragdowego koloru. Nie mniej jednak cały projekt się udał i sprawił, ze w głowie pojawiają mi się kolejne pomysły.


Włóczka POLO Opus (3 motki),
druty 3,5 mm