Szukaj na tym blogu

wtorek, 26 listopada 2013

Golfisko numer cztery...

... tym razem powstało z innej włóczki, cieńszej, o trochę innym składzie, w kolorze głębokiego błękitu i szarości.



Tego typu dziergawka jest dla mnie bardzo odprężająca,  ponieważ nie muszę się zbytnio na niej koncentrować, okrążenia lecą jedno za drugim. To świetny przerywnik pomiędzy trudniejszymi projektami. Z chęcią wykonałabym takich więcej...






Włóczka EVEREST Yarn Art (przerabiana podwójnie),
druty 7 mm


niedziela, 24 listopada 2013

Mieszanka zimowa...

... to komplet dziergawek, zawierający w sobie kilka połączonych ze sobą pomysłów. Po pierwsze - jest to połączenie dwóch odcieni szarości. Po drugie - zarówno ścieg jak i kolorystyka są wariacją na temat, który już się u mnie pojawił tej jesieni (można go zobaczyć TU i TU). Po trzecie - zastosowałam włóczkę, która jest bardzo ciepłą i dobrą jakościowo mieszanką wełny z akrylem.

Nowe spojrzenie na wzór reprezentuje czapa, tym razem wykonana z podwójnej włóczki. Dziergałam ją na okrągło w łagodny sposób redukując oczka, dzięki czemu na czubku warkocze przechodzą w jeden kwiatopodobny kształt.






Komin dziergałam pojedyńczą włóczką, ale pod względem kolorystyki i ściegu ściśle nawiązuje on do czapki.






Włóczka LANAGOLD Alize,
druty 5 mm oraz 7 mm (czapka powyżej ściągacza)




sobota, 23 listopada 2013

Szachownica w kominie...

... nie jest typową szachownicą, ponieważ składa się z prostokątów. Ścieg ten zastosowałam już prawie rok temu w jednej z czapek. Powędrowała ona wtedy, u schyłku zimy do jednej z koleżanek mojej siostry, która teraz poprosiła mnie o komin do kompletu.

Problem pojawił się, gdy okazało się, że kolor włóczki Andes Drops, z którego wydziergałam czapkę, został wyprzątnięty ze wszystkich internetowych pasmanterii, jakby nagle wszystkie dziewiarki akurat z tego koloru chciały coś tworzyć. Mało tego, w oczekiwanych przeze mnie dostawach towaru akurat tego koloru nie było, jakby producent przestał go produkować... Nie było czasu do stracenia. Postanowiłam więc zaryzykować i kupić cieńszą wersję Andesa - Limę o tak samo oznakowanym kolorze i połączywszy ze sobą dwie nici, wydziergałam ten oto komin.




Podobnie jak czapkę, komin ten można nosić na dowolnej stronie. Dodatkowo ma niewidoczny szew, więc wszystko jedno gdzie jest przód, a gdzie tył.



Włóczka LIMA Drops (przerabiana podwójnie),
druty 7 mm



Oczywiście w trakcie pracy okazało się, że wybrakowany kolor jednak dotarł do Polski i jest już dostępny w jednej z pasmanterii... Ale to nic, nie dajmy się zwariować. Lima i Andes o numerach 5610 wyglądają prawie identycznie.


A tu dla przypomnienia czapka:







środa, 20 listopada 2013

Golfisko numer trzy...

... powstało z rozpędu, tuż po wydzierganiu Golfiska numer dwa. Ten sam projekt, włóczka, druty, tylko kolor inny - zielony.






Włóczka BANQUISE Cheval Blanc,
druty 8 mm




wtorek, 19 listopada 2013

Mix czekoladowo - bananowy...

... w formie czapki i komina powstał dla jednej z koleżanek. Podobną czapkę już robiłam (można zobaczyć ją TU ).





Czapkę dziergałam oczywiście w okrążeniach, natomiast komin najpierw przerabiałam w rzędach, a potem połączyłam pierwszy rząd z ostatnim tak, by nie było szwu. Dopiero na koniec dobrałam  oczka z brzegów brązową włóczką i tu już "leciałam" w okrążeniach.




Komin ten zawija się dość szczelnie wokół szyi, co stanowi dobrą ochronę od wiatru.






Włóczka BIG DELIGHT Drops
oraz inna (c. brąz) włóczka nieznanego pochodzenia,
druty 4 mm i 6 mm

poniedziałek, 18 listopada 2013

Dziewczęca czapeczka...

... z nausznikami powstała dla kilkuletniej dziewczynki.




Czapeczkę wydziergałam bezszwowo na drutach z krótką żyłką, a brzegi przyozdobiłam bordiurą szydełkową. Ale to jeszcze nie koniec... całości dopełni szydełkowy kwiatek, który wykona już mama dziewczynki.




Włóczka SENALES Ispe,
druty 4 mm, szydełko 3,5 mm





sobota, 16 listopada 2013

Komin ozdobny...

... nie powstał w celach szczególnie grzewczych, lecz jak nazwa wskazuje - ozdobnych. Wydziergałam go dla koleżanki - fizjoterapeutki, która niedawno uratowała mój kark od nieustannego bólu i która nie lubi się ciasno owijać na zimę. Nie mogę tego pojąć, bo ja mam zupełnie odwrotnie, nie lubię gdy mi wieje po szyi.




Komin ma obwód w sam raz do zawinięcia na dwa razy. Aby zminimalizować efekt cieplarniany, dziergałam go na grubych drutach ściegiem półpatentowym (duże oczka, duży przewiew). A że Marcysia wybrała włóczkę, która ma w składzie wełnę i alpakę, to komin i tak będzie ciepły... No trudno :) Z niczym nie można przesadzać, nawet z marznięciem :)




Włóczka NEPAL Drops (przerabiana podwójnie),
druty 9 mm



piątek, 15 listopada 2013

Golfisko numer dwa...

... to kopia TEGO golfiska, ale w innym kolorze i z lepiej przemyślanym zamykaniem oczek. Beżowa wersja powstała dla koleżanki, skrzypaczki.




Podobnie do prototypu, beżowa wersja Golfiska może układać się również jako golf lub otulacz.






Włóczka okazała się bardzo ciepła i miękka. Moim zdaniem świetnie się nadaje na tego typu kominy. Dlatego pewnie powstanie ich więcej...


Włóczka BANQUISE Cheval Blanc,
druty 8 mm


wtorek, 12 listopada 2013

Rozciągliwe baleriny...

... tym razem w rozmiarze 37/38 powstały już kilka dni temu. Niestety z powodu braku stóp o odpowiednim rozmiarze, na zdjęciach prezentują się samodzielnie. Przez to wyglądają na trochę masywne... Zapewniam jednak, że zastosowany ścieg sprawia, że baleriny są rozciągliwe i dopasowują się do kształtu stop.








Włóczka stilonowa, druty nr 3,5 mm



poniedziałek, 11 listopada 2013

Wczorajszy wieczór...

... zaowocował nowym golfiskiem. W tle film "Matrix", na drutach dziesiątkach gruba wełniano - alpakowa włóczka. Po ok. 2 godzinach było po wszystkim :)






Włóczka ALPINE ALPACA Yarn Art (dokładnie 1 motek),
druty 10 mm


sobota, 9 listopada 2013

Golfisko...

... spontanicznie wydziergałam w tym tygodniu w ramach poprawienia sobie nastroju. Hm... dzierganie jako substytut czekolady ;)






Włóczka czekała już od dawna. Gruba, ciepła i w kolorze głębokiej, cieniowanej czerwieni. Postanowiłam zastosować jeden z najprostszych ściegów - ściągacz 1/1 oraz grube druty. Oczka nabrałam w ilości "na oko" zakładając, że zmniejszę lub zwiększę ich ilość w trakcie pracy. W założeniu komin ten miał być lekko rozszerzaną tubą, tak by można go było wciągnąć na ramiona. I rzeczywiście udało się taki zrobić. Jest idealny dla mnie, właśnie takie lubię :)





Włóczka BANQUISE Cheval Blanc,
druty 8 mm






środa, 6 listopada 2013

Wielbłąd w golfie...

... marzył mi się od dawna. Mój osobisty, niedrapiący i miły w dotyku.




Golfik - szyjogrzej powstał z włóczki, która ma w składzie 85% wełny merino i 15% wełny wielbłądziej. Mieszanka ta jest bardzo miękka i delikatna, w sam raz do dziergawek "szyjnych".




Inspirację na ścieg (udawany patentowy) zaczerpnęłam z bloga Zdzid, gdzie podany jest również opis wykonania tego ściegu.

Mój szyjogrzej ma formę rozszerzaną, ponieważ lubię, gdy oprócz szyi ogrzewany jest kark i dekolt. W tym celu po przerobieniu pewnej wysokości (dziergałam od góry), zastosowałam coraz to większe druty. Dzięki temu komin nie stracił ciągłości ściegu i jest odpowiednio rozciągliwy.






Włóczka CAMEL HAIR Grignasco Knits,
druty 4 mm < 7 mm




poniedziałek, 4 listopada 2013

Kapcie - baleriny...

... w liczbie dwóch par wydziergałam z włóczki stilonowej (100% poliamidu). Pomarańczowe są w rozmiarze 36/37, a brązowe w rozmiarze 42/43. Dzięki zastosowaniu ściegu patentowego, który jest rozciągliwy i sprężysty, dziergawki te dopasowują się do kształtu stóp.








Obie pary wykonałam na drutach z żyłką, bezszwowo, nabierając oczka na spodzie podeszwy metodą: Judy's Magic Cast On. Metodę tę krok po kroku opisałam też TU.








W słońcu...


Włóczka stilonowa, druty 3,5 mm